Bogusław Gosz musiał przeprosić prezydenta Krzysztofa Hildebrandta

Czwartek, 19 Wrzesień 2013
Wejherowo

Czy pamiętają Państwo oskarżenia, wysuwane podczas ostatniej kampanii wyborczej do samorządu pod adresem prezydenta Hildebrandta? Ta sprawa doczekała się finału w sądzie, a Bogusław Gosz publicznie przeprosił Krzysztofa Hildebrandta za fałszywe oskarżenia publikowane w wychodzącym wówczas lokalnym piśmie. To już trzecie przeprosiny pod adresem prezydenta Hildebrandta od ludzi związanych z wejherowską Platformą Obywatelską. 

Bogusław Gosz na łamach "Faktu Wejherowskiego" twierdził, że prezydent K. Hildebrnadt za publiczne pieniądze zlecił przeprowadzanie sondażu wśród mieszkańców Wejherowa. Tekst opatrzony był nagłówkiem: "Czy prezydent Hildebrandt z publicznych pieniędzy kupuje sobie sondaże?" Ponieważ była to nieprawda, sąd nakazał B. Goszowi opublikować na własny koszt przeprosiny, które przytaczamy obok. Ukazały się one  kilka dni temu, 13 września 2013 r. na pierwszej stronie "Gryfa Wejherowskiego".

Brudna kampania

Sprawa ciągnęła się prawie trzy lata, bowiem Gosz odwołał się od wyroku aż do Sądu Najwyższego. Ostatecznie SN odrzucił skargę Gosza w czerwcu 2013 r. Wyrok nie budzi więc żadnych zastrzeżeń.

To, że samorządowa kampania wyborcza w 2010 r. była wyjątkowo brudna, jest już oczywiste. Na łamach bezpłatnych gazetek związanych z opozycją, czyli z wejherowską Platformą Obywatelską publikowano wówczas nieprawdziwe insynuacje dotyczące rzekomego majątku prezydenta Hildebrandta i jego rzekomej nieuczciwości.

Kłamstwo po raz pierwszy

Dużo sensacji wywołał zwłaszcza prezentowany na zdjęciu luksusowy jacht, który rzekomo miał posiadać Krzysztof Hildebrandt. Prezydent pozwał autorów tekstów na ten temat do sądu i wygrał.

Wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku Piotr Ruszewski, redaktor naczelny "Faktu Wejherowkiego" (jak również "Expressu Powiatu Wejherowskiego" i członek Platformy Obywatelskiej) musiał opublikować na własny koszt w "Gryfie wejherowskim" na pierwszej stronie oświadczenie, w którym stwierdził:

"Piotr Ruszewski jako redaktor naczelny pisma "Fakt Wejherowski", w którego wydaniu z dnia 21 września 2010 r. ukazał się artykuł pod tytułem "Ile kosztuje jacht Hildebrandta" podpisany przez Tomasza Kosa, wyraża szczery żal i przeprasza Prezydenta Miasta Wejherowa Krzysztofa Hildebrandta za publiczne rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji (…)". Wyrokiem sądu przeprosiny Ruszewskiego były za  "…sugerowanie,  że jacht uwidoczniony na dołączonej do tego artykułu fotografii należy do Krzysztofa Hildebrandta, podczas, gdy Krzysztof Hildebrandt nie jest właścicielem takiego jachtu. Piotr Ruszewski wyraża głębokie ubolewanie za rozpowszechnianie wypowiedzi, które zawierały w tym zakresie krzywdzące dla Pana Krzysztofa Hildebrandta sugestie"

Kłamstwo po raz drugi

Ponadto sąd nakazał publikację również takiego oświadczenia:

"Piotr Ruszewski jako redaktor naczelny czasopisma "Fakt Wejherowski", w którego wydaniu z dnia 05 października 2010 r. ukazała się informacja zatytułowana "Brudna kampania w Wejherowie" z podtytułem "Ericha Steinbach i... Hildebrandt" wyraża szczery żal i przeprasza Prezydenta Miasta Wejherowa Pana Krzysztofa Hildebrandta za rozpowszechnianie plotki, jakoby w samorządowej kampanii wyborczej wsparcia dla powoda miałaby udzielić Erika Steinbach, która rzekomo jest skoligacona z prezydentem Krzysztofem Hildebrandtem. Piotr Ruszewski wyraża głębokie ubolewanie za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji."

Komentarz

Po wyrokach sądu widać obecnie jak na dłoni, że przeciwnicy Krzysztofa Hildebrandta posuwali się do kłamstw i oczerniania prezydenta. Szkoda, że sądy w Polsce nie działają szybciej, bo już w czasie kampanii wyborczej moglibyśmy się o tym przekonać.

Zapewne na to właśnie liczyli autorzy wspomnianych artykułów, że mieszkańcy w te oskarżenia uwierzą, a sprawiedliwość przyjdzie później, kiedy Krzysztof Hildebrandt przegra wybory. Takie działanie można określić jako nikczemne i perfidne. Mieszkańcy nie dali się jednak oszukać i teraz wiedzą, że słusznie.

Szef wspomnianych wydawnictw lokalnych, P. Ruszewski to członek Platformy Obywatelskiej i z jej listy startował do Rady Miasta. Bogusław Gosz jest sympatykiem tego środowiska. Czy zatem Platforma Obywatelska  jest wiarygodna?

1379599432-przepri.png

 Treść przeprosin z wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 26 września 2012 r.:

"Bogusław Gosz, jako autor artykuły zamieszczonego w czasopiśmie "Fakt Wejherowski" z dnia 20 lipca 2010 r. pod tytułem "Sondaże - blamaże prezydenta Wejherowa", przeprasza Pana Krzysztofa Hildebrandta za to, że w treści artykułu rozpowszechniał nieprawdziwe informacje i nieuprawnione sugestie, że Pan Krzysztof Hildebrandt, jako Prezydent Miasta Wejherowa, zlecił przeprowadzenie ze środków publicznych sondażu wśród mieszkańców Wejherowa, o którym mowa w tym artykule".

1379599490-1333633530-203168-10000246344


Komentarze
Reklama
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020