Bombowy żart

Czwartek, 14 Październik 2010

12 października pracownik Komisariatu Policji w Redzie odebrał telefon z informacją, że w miejscowej szkole została podłożona bomba. Na miejsce skierowano policjantów, strażaków, ratowników medycznych oraz pogotowie gazowe oraz energetyczne. Uczniowie oraz pracownicy szkoły zostali ewakuowani. Policjanci ustalają sprawcę tego "żartu" oraz szacują koszty całej prowadzonej akcji.

We wtorek o godzinie 10:40 do Komisariatu Policji w Redzie zadzwoniła anonimowa osoba z informację, że w szkole na ul. Brzozowej została podłożona bomba.

Po uzyskaniu takiej informacji w stan gotowości zostały postawione wszystkie służby ratownicze. Na miejscu natychmiast stawili się policjanci z Redy oraz Wejherowa, Straż Pożarna, Pogotowie Ratunkowe, Gazowe oraz Energetyczne.

Pracownicy szkoły, nauczyciele, personel szkoły oraz ponad 350 uczniów zostało ewakuowanych. Policjanci zablokowali drogi znajdujące się w rejonie szkoły. Ponadto mundurowi przeszukali wszystkie klasy oraz inne pomieszczenia w szkole w celu ujawnienia "rzekomego ładunku wybuchowe". Po dokładnym sprawdzeniu budynku szkoły okazało się, że nie ma tam żadnej "bomby". O godzinie 12:00 uczniowie wrócili na zajęcia lekcyjne.

Policjanci ustalają kto jest sprawcą "bombowego żartu".

Za wywołanie niepotrzebnych czynności fałszywym alarmem grozi jej kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Sprawcy całego "zamieszania" mogą dodatkowo grozić konsekwencje finansowe w związku z poniesionymi kosztami przez wszystkie służby biorące udział w akcji ratowniczej.

Komentarze
Reklama