Brudna kampania wyborcza w Wejherowie. Ktoś z premedytacją niszczy plakaty

Poniedziałek, 3 Listopad 2014
Wejherowo

W Wejherowie trwa brudna kampania wyborcza.

W nocy z soboty, 1 listopada na niedzielę "zielone ludziki" zniszczyły plakaty Krzysztofa Hildebrandta, kandydatów do rady miasta z Ruchu Społecznego "Wolę Wejherowo": Teresy Patsidis, Bogdana Tokłowicza, Wojciecha Kozłowskiego, kandydata PiS popieranego przez "Wolę Wejherowo" Mirosława Lademanna oraz kandydatów do rady powiatu z komitetu "Wspólny Powiat" współpracującego z "Wolę Wejherowo": Arkadiusza Kraszkiewicza, Bogusława Suwary i PiotraBochińskiego.

evsmash-1415019014-20141102-191344.jpg

Akcja miała miejsce przede wszystkim w kwartale ulic: Hallera, Bukowa, Harcerska, ale również na innych ulicach Śródmieścia. Polityczni wandale zniszczyli w sumie 48 plakatów, przy czym prawie połowę z tego stanowiły materiały wyborcze Teresy Patisidis. Widocznie jej przeciwnicy zupełnie nie mają innych argumentów i tylko niszczenie plakatów kandydatki im pozostało.

Biorąc pod uwagę, że zniszczenia miały miejsce na określonym obszarze, w jednym czasie i dotyczyły jednej grupy kandydatów związanych z prezydentem Hildebrandtem i ruchem "Wolę Wejherowo" była to zorganizowana akcja niszczenia plakatów przeprowadzona przez jakąś polityczną bandę. Plakaty niszczono z rozmyślenie i z premedytacją. Możemy się tylko domyślać skąd ta banda się wywodzi.

Z kolei w dzielnicy Śmiechowo-Północ ktoś notorycznie zrywa i zabiera plakaty Jarosława Kierznikowicza - kandydata do rady miasta z "Wolę Wejherowo". Jak mówią mieszkańcy akurat tutaj stoi za tym inna kukułka...

Komentarze
Reklama