Chcę się obudzić

Wtorek, 13 Kwiecień 2010

Świat nie zatrzymał się, nie stanął w miejscu, chociaż cały świat pochylił głowy nad naszą tragedią.

Pierwsze uczucie to niedowierzanie: nie - to mi się śni, nie obudziłam się jeszcze, to nie może być prawdą.

Telefon do przyjaciół:

-          dzwonię do ciebie, żeby się obudzić. To, co widzę w telewizji to jakiś koszmar niepojęty.

-          ...to nie sen- chlipie ktoś w słuchawkę po drugiej stronie. Brakuje słów, by wyrazić to, co się czuje.

Dzwoni telefon. Odbieram i słyszę:

-          dzwonię do ciebie, żeby się obudzić, bo nie wierzę, że to prawda....

 

Większość z nas nie wie, co się stało z czasem tego dnia. Godziny przemijały w pędzie, to znów zwalniały tak, że minuty trwały całą wieczność. Cyferki przestały mieć jakikolwiek odnośnik do rzeczywistości. Wszyscy, którzy nie pracowali tego dnia zamarli przed telewizoramil lub monitorami komputerów by śledzić wiadomości, które uaktualniane były co kilka minut.

Tragedia, jaka dotknęła nas Polaków w sobotni poranek 10 kwietnia, nie ma sobie równej w historii współczesnej Europy. Zginęło nie tylko 89 osób zaangażowanych w życie polityczne naszego kraju, ale zginęło 89 prawdziwych patriotów, niektórzy z nich byli już za życia postaciami historycznymi, chociażby Pan Ryszard KACZOROWSKI, były Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej na Uchodźstwie. Zginęli ludzie, których dobrze znaliśmy z imienia, nazwiska, wizerunku. Znaliśmy ich poglądy i wystąpienia. Wybraliśmy ich by nas reprezentowali. Choć nie zawsze się z nimi zgadzaliśmy, krytykowaliśmy ich, ale zaufaliśmy im i szanowaliśmy ich. Szok, niedowierzanie, poczucie bezradności, wyrażanie żalu przez łzy. Taki był sobotni poranek każdego, kto czuje się Polakiem.

Od czasu wyzwolenia się spod okupacji sowieckiej nie było w historii naszego kraju wydarzenia równie tragicznego i nie tylko w wymiarze ludzkim, ale również w wymiarze politycznym. Do zwykłego ludzkiego żalu, dochodzą obawy o dalsze losy kraju. Wszyscy w jednej chwili doznaliśmy bolesnego uczucia opuszczenia. Do dziś trudno nam ogarnąć rozmiar tej tragedii. Tragiczne wydarzenia z okresu Socjalizmu takie, jak strzelanie do protestujących przeciwko sowieckiemu reżimowi bezbronnych robotników jednoczyły nas we wspólnej walce, aż doprowadziły do powstania „Solidarności” i przywrócenia demokratycznego ustroju w naszym kraju. Demokracji, którą tak sobie cenimy i dzięki jej przywróceniu mogliśmy przyłączyć się do demokratycznych krajów Unii Europejskiej.

Nie poddawaliśmy się, ponosiliśmy ofiary, ale znany był wtedy cel. Ta ostatnia ofiara jest bezcelowa. Tym razem jednoczymy się w bólu, a nie przeciwko czemuś.

W te dni, w których los nas tak okrutnie doświadczył możemy się przekonać jak bardzo losy Polski i Polaków obchodzą inne narody i ich rządy. Czujemy wielką solidarność, która jest wyrażona napływającymi z całego świata wyrazami głębokiego współczucia, pięknymi słowami przedstawicieli państw wyrażanych w czasie wystąpień publicznych a skierowanych do Narodu Polskiego. Ogłoszonymi Żałobami Narodowymi w wielu krajach na znak solidarności.

Cała Polska płacze. Nie wstydzą się łez politycy wspominający swoich kolegów, dziennikarze, prezenterzy telewizyjni.

W sobotni poranek rozdzwoniły się w ich domach telefony. Dzwoniły rodziny, przyjaciele. Wszyscy dzwonili do wszystkich. Łkając przekazywali sobie informacje o tragicznych wydarzeniach. Szok był tak ogromny, że nikt nie chciał wierzyć w to, co się stało.

Kiedy się obudzę? – zapytała znana polska dziennikarka telewizyjna.

Kiedy się obudzę ? Słyszałam to retoryczne pytanie przez całą sobotę z wielu ust.

Joanna Futera

Komentarze
Reklama
Gdynia
Nowy odcinek buspasa na Hutniczej

Nowy odcinek buspasa na Hutniczej

Piątek, 18 Wrzesień 2020
Finał AMP w siatkówce plażowej 2020

Finał AMP w siatkówce plażowej 2020

Środa, 16 Wrzesień 2020
Trwa remont ulicy Unruga w Gdyni

Trwa remont ulicy Unruga w Gdyni

Czwartek, 3 Wrzesień 2020
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020