COVID-19 zmienia standardy dotyczące handlu. Sprzedaż kwitnie w sieci

Piątek, 10 Kwiecień 2020
Gdynia

Europa nie była przygotowana na katastrofę, którą stała się pandemia. Nic dziwnego, że polskich sprzedawców zaskoczyły rządowe obostrzenia, których efektem są ograniczone ilości kupujących, długie kolejki przed sklepami oraz stosowanie się do wymogów sanitarnych. Zmieniły się również oczekiwania kupujących, którzy najchętniej dla własnego bezpieczeństwa i wygody pozostaliby w domach. Sprzedawcy zaczynają się dostosowywać do nowej sytuacji na rynku.

Zakupy on-line rozładowują kolejki

Według nowych obostrzeń w sklepie może przebywać określona liczba klientów. Przez to przed marketami powstają gigantyczne kolejki. Trudnej sytuacji nie zmienia nawet to, że część sklepów otwarte jest przez całą dobę. Problem z zakupami starają się rozwiązać właściciele sieci handlowych, którzy wprowadzają usługi zdalnego kupowania z dostawą pod drzwi lub odbiorem w markecie. Tego typu dostawy właśnie te testuje Żabka. Od wielu lat działają one w Tesco, jednak w tej chwili cieszą się tak dużą popularnością, że czas oczekiwania na dostawę wydłuża się nawet do kilku tygodni.

Kupuj masło w przez telefon, zamawiaj warzywa na Messengerze

Jak z ograniczeniami związanymi z pandemią radzą sobie drobni sprzedawcy? Na Facebooku można zauważyć wysyp ofert lokalnych gospodarstw wiejskich oraz małych sklepów, które oferują zakupy z dostawą do domu. Zamówienia składane są przez Messenger, maila lub telefon, a płatność uiszcza się przelewem albo przekazuje w foliowym woreczku. Klienci preferujący dostawy bezkontaktowe mają możliwość odbioru zakupów spod swoich drzwi.

- Handel w Internecie ma ogromny potencjał. Dotychczas rynek sklepów internetowych rozwijał się bardzo szybko. Pandemia COVID-19 sprawia, że do sieci przenoszą się branże dotychczas zarezerwowane dla zakupów stacjonarnych. Po ustaniu epidemii z pewnością wiele firm pozostanie przy zdalnych rozwiązaniach – mówi Gabriel Besta, CEO w agencji marketingowej Medializer.

COVID-19 zmienia standardy dotyczące dostaw

Pandemia koronawirusa sprawiła, że klienci jeszcze chętniej zamawiają towar do paczkomatów. Wprowadzona kilka miesięcy temu aplikacja InPostu, pozwala na zdalne otwarcie skrytki. Tym samym odbiór przesyłki nie wymaga dotykania panelu maszyny ani kontaktu z kurierem. Klienci coraz częściej pytają o tę opcję, a sklepy chętnie włączają ją do swojej oferty. Kryzys zmienił również sposób dostarczania przesyłek kurierskich. Dostawcy stali się bardziej elastyczni i odbiór przesyłki nie wymaga poręczenia podpisem. Co więcej, na życzenie odbiorcy, kurier pozostawia paczkę pod drzwiami lub w innym, bezpiecznym, ustalonym miejscu.

Komentarze
Reklama