Drugi remis z rzędu Wejherowskiego Gryfa

Poniedziałek, 31 Sierpień 2009

29 kolejka spotkań III ligi Bałtyckiej już za nami, wszystkie mecze rozgrywane były w sobotę 29 sierpnia. Na Wzgórzu Wolności w Wejherowie miejscowy Gryf Orlex podejmował innego beniaminka Piast Choszczno. Sobotnie spotkanie było dosyć niezłym widowiskiem, gdzie większą przewagę posiadał zespół gości. Mecz zakończył się remisem 1:1, do przerwy utrzymywał się wynik 0:0. Bramki zdobyli: Tomasz Bejuk (47’) dla gości, natomiast dla Gryfa trafił Maciej Pliński po dośrodkowaniu Macieja Szymańskiego (84’). Zespół Piasta Choszczno, który zdobył zaledwie jeden punkt w trzech meczach, przyjechał na Wzgórze Wolności bardzo zdeterminowany i było to można zauważyć od pierwszych minut spotkania, kiedy to ostro wzięli się do ataków. Goście oddawali bardzo dużo strzałów na bramkę i wykorzystywali błędy wejherowskich zawodników, które popełniali. Gryf w pierwszych minutach, tak jak i w całym meczu również miał kilka okazji do zdobycia gola, jednak nie udało się ich wykorzystać. Drużyna Piasta również nie trafiła do siatki bramki bronionej przez Macieja Szlagę i dzięki temu do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.- Gryf gra zbyt mało agresywnie, powinni wyżej wychodzić do swoich przeciwników. Zauważyłem również bardzo wiele strat w środku pola, a to wszystko wykorzystuję zespół gości, który mimo, że zdobył zaledwie jeden punkt w trzech meczach, jak na razie bardzo dobrze się prezentuję i nie boi się atakować. Tak mówił jeden z kibiców po pierwszych 45 minutach. Na drugą część meczu obie drużyny wyszły w nie zmienionych składach. Dokładnie dwie minuty po rozpoczęciu przez arbitra drugich 45 minut Piast Choszczno prowadził 1:0, a to za sprawą bramki strzelonej przez Tomasza Bejuka. Wykorzystał dośrodkowanie od swojego kolegi, przeciął głową lot piłki i zdobył dla swojej prowadzenie. Wejherowianie od tamtej chwili wzięli się za odrabianie strat i ta sztuka udała się dopiero w 84 minucie, kiedy to gryfici grali już w dziesiątkę, gdyż w 74 minucie Łukasz Król za nie sportowe zachowanie został usunięty z boiska. Do wyrównania doprowadził kapitan wejherowian Maciej Pliński, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego od swojego imiennika Macieja Szymańskiego i głową trafił do siatki. - Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie, na pewno najgorsze odkąd występujemy w szeregach III ligi. Nie wiem, co mogło być tego powodem, jednak z drugiej strony cieszę się, że zdobyliśmy choć jeden punkt. Tak się akurat stało, że to moja bramka doprowadziła do wyrównania i ten wynik utrzymaliśmy do końca. Świetnie przy mojej bramce asystował Maciej Szymański i to on jest współtwórcą tego gola. Mam nadzieję, że w najbliższym spotkaniu z Darzborem Szczecinek zagramy lepiej i przywieziemy trzy punkty. Podsumował Maciej Pliński.  Gryf Orlex Wejherowo wystąpił w składzie:M. Szlaga – K. Szwół, W. Klemczyk, M. Pliński, P. Politowski, S. Kiełb (M. Meler 75’), J. Felisiak, M. Szymański, J. Gronowski (M. Pawłowski 71’), Ł. Basiński, Ł. Król (czer. kartka 73’) Łukasz Nowaczyk

Komentarze
Reklama