Dwa etaty u tego samego pracodawcy – podwójne obowiązki i przywileje

Sobota, 29 Sierpień 2015

Dwa rodzaje pracy w jednej umowie? Choć przepisy tego nie zabraniają, to takie rozwiązanie budzi wątpliwości i może narazić firmę na dodatkowe koszty.

Zasadniczo przepisy nie zabraniają zawierania dwóch umów o pracę z jednym pracownikiem. Jednak zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 13 marca 1997 r. (I PKN 43/97, OSNP 1997/24/494, OSP 1998/2/47) z tym samym pracodawcą, w zakresie wykonywania pracy tego samego rodzaju, pracownik może pozostawać tylko w jednym stosunku pracy. Proponowanie dwóch etatów temu samemu pracownikowi może być zatem uznane za próbę obejścia przepisów o czasie pracy i wynagradzaniu za godziny nadliczbowe. Zwłaszcza, gdy pierwotny zakres obowiązków pracownika będzie podobny to tego przypisanego do nowego kontraktu. Taka sytuacja nie zdarza się często.

Zazwyczaj pracownik wykonuje w jednym przedsiębiorstwie dwa różne rodzaje pracy. Taka współpraca może przebiegać zarówno w oparciu o jedną umowę o pracę, jak i dwie odrębne. Żadnego z tych rozwiązań kodeks pracy nie wskazuje ani nie zabrania. Trudno też przesądzić, które jest korzystniejsze bowiem każda z tych konstrukcji ma swoje wady i zalety.

Z całą pewnością przy dwóch odrębnych kontraktach łatwiej zapanować nad biurokracją. Jest też mniej wątpliwości przy wypłacie niektórych świadczeń oraz w razie zakończenia współpracy z pracownikiem.

Jednocześnie należy pamiętać, iż zarówno w przypadku jednej jak i dwóch umów pracodawca ma podwójne obowiązki związane z zatrudnieniem. Badania lekarskie oraz szkolenie bhp trzeba przeprowadzić podwójnie w obrębie każdego ze stanowisk. Przy jednej umowie warto też wskazać odrębne zakresy obowiązków. Oczywiście nie jest to obowiązkowe, ale przy mnogości zadań będzie pomocne.

Jeżeli rodzaje zajęć są całkowicie różne i trudno ustalić ich wspólny miernik, to wysokość wynagrodzenia ze wskazaniem jego składników najlepiej podać dla każdego ze stanowisk odrębnie. Zresztą takie rozwiązanie jest też bardziej bezpieczne w razie likwidacji jednej z funkcji. Wtedy może bowiem być kłopot z podziałem pensji odpowiednio do zadań, które zatrudniony będzie nadal wykonywał.

Jak będzie wyglądała pozostała dokumentacja pracownicza? Czy jedna teczka osobowa wystarczy, ile informacji przy zatrudnieniu otrzymuje pracownik? Naszym zdaniem jedna teczka wystarczy ponieważ przepisy wskazują, że prowadzi się ją dla każdego pracownika, a nie rodzaju czy stosunku pracy. Przy dwóch odrębnych umowach dokumentacja też jest jedna. Dublowanie danych przy podawaniu informacji o zatrudnieniu również jest zbędne, bo zawarte w niej postanowienia dotyczą w dużej mierze umowy o pracę, a nie stanowiska.

Jakie omawiana konstrukcja zatrudnienia wywołuje skutki w praktyce?

Zazwyczaj dwa etaty u tego samego pracodawcy oznaczają, że pracownik ma prawo do dwóch urlopów wypoczynkowych, ustalonych odrębnie dla każdego z tych stosunków pracy. Z każdego z nich ma on też prawo do urlopów macierzyńskiego, rodzicielskiego, wychowawczego, czy też urlopów bezpłatnych, szkoleniowych i okolicznościowych.

Choć konstrukcja stosowania podwójnych rodzajów pracy w jednym zakładzie pracy w praktyce rzeczywiście jest kłopotliwa to mimo wszystko często stosowana. Szczególnie w małych firmach, w których zakres obowiązków może być szeroki a ilość etatów niewielka.

Jest jednak sposób, aby ją w ogóle wykluczyć, osiągając ten sam skutek, tj. podwójnych prac. Obecnie coraz częściej spotykamy się z tzw. multiskilerami, czyli pracownikami o szerokich umiejętnościach zawodowych. To przykład gdy sekretarka będzie handlowcem a księgowa – kasjerką. Wystarczy tylko odpowiednio szeroko opisać wykonywany przez nią rodzaj pracy. Dzięki takiemu rozwiązaniu podwójnych umów czy jednej z podwójnymi stanowiskami pracy nie trzeba stosować.

Komentarze
Reklama