Dzieci i ich edukacja finansowa

Wtorek, 25 Wrzesień 2012
Powiat Wejherowski

Ostatnie wydarzenia, związane m.in. z utratą oszczędności tysięcy osób w piramidach finansowych, pokazują, że wielu Polakom przyda się poszerzenie wiedzy ekonomicznej. Warto więc zadbać o edukację finansową dzieci i uchronić je przez przykrymi skutkami złego zarządzania pieniędzmi w przyszłości.

Od roku 1996 OECD, do której należy Polska, usiłuje wpłynąć na rządy krajów członkowskich, aby wprowadziły w życie Narodowe Strategie Edukacji Finansowej. Do rekomendacji jak na razie zastosowało się 15 z 34 krajów członkowskich. Polska od kilku lat jest dopiero na etapie rozważania możliwości wprowadzenia takiej strategii. Efekty są widoczne m.in. w skutkach ostatniej afery z piramidą finansową Amber Gold, która okazała się być dla wielu Polaków przykrą lekcją z nietrafionych inwestycji. Jak wynika z badań Fundacji Kronenberga prawie połowa z nas (45%) oszczędza, ale tylko 7% robi to regularnie. Aż 42% Polaków wpłaca oszczędności na ROR lub trzyma je w tzw. "skarpecie". Trudno jednak, żeby było inaczej, jeśli nie można mówić o solidnej edukacji w tym zakresie.

Jak edukuje się finansowo dzieci i młodzież?

Stan wiedzy ekonomicznej naszego społeczeństwa może się jednak poprawić, a wszystko za sprawą zmian w systemie edukacji. W roku szkolnym 2012/13 do szkół ponadgimnazjalnych wchodzi nowa podstawa programowa, która wprowadza przedmiot - podstawy przedsiębiorczości. Na tym etapie jest to jedyny przedmiot, na którym w głębszy sposób porusza się tematykę finansową. Również na lekcjach matematyki już od szkoły podstawowej inaczej podchodzi się do nauczania najmłodszych niż jeszcze kilkanaście lat temu. Wielu nauczycieli stosuje metody dydaktyczne zachęcające do nauki matematyki, pokazując, że jest ona pomocna przede wszystkim w sprawach codziennych i zarządzaniu budżetem domowym. - Uczniowie liczą na lekcjach pieniądze, obniżki w sklepach, opłacalność promocji i widzą, że matematyka przydaje się w życiu. Dzięki temu chętniej się jej uczą i od najmłodszych lat zdobywają podstawy wiedzy ekonomicznej - opowiada Ewa Szelecka, nauczycielka matematyki i ekspert Wydawnictwo Klett.

Naukę oszczędzania najlepiej zacząć wcześnie

Jak podkreślają eksperci, edukację finansową dziecka warto rozpocząć jak najwcześniej, przede wszystkim dając mu dobry przykład - Nie róbmy przy dziecku impulsywnych zakupów, zawsze wybierajmy się do sklepu z listą potrzebnych produktów, dzięki której unikniemy zbędnych wydatków i pokażemy, że trzeba racjonalnie wydawać pieniądze - tłumaczy Marzena Januszkiewicz- Manager ds. Rozwoju Produktów Komercyjnych w firmie Doradcy24 i Związek Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF).

Ponadto eksperci radzą, by przy dziecku nie unikać tematu pieniędzy i od wczesnych lat uczyć je rozsądnego dysponowania gotówką. - Często zastanawiamy się, czy kieszonkowe to dobry sposób na uczenie dziecka zarządzania pieniędzmi. Małe sumy, które będziemy regularnie przekazywać dziecku z pewnością nauczą je odpowiedzialności finansowej. Zanim jednak damy maluchowi pieniądze, wytłumaczmy mu, że część kieszonkowego będzie on oszczędzał na większy cel w skarbonce. Regularnie odkładając małe kwoty, dziecko nie zniechęci się do oszczędzania i nauczy się, że w ten sposób można sfinansować upragnione cele. Dobrze jest wspólnie  ustalić taki cel ( upragniona zabawka, książka, wyjście do kina)i konsekwentnie pomagać dziecku go osiągnąć.   - radzi Marzena Januszkiewicz Doradcy24 i ZFDF.  

- Ostatnio w przedszkolu, do którego uczęszcza moje dziecko, wspólnie z nauczycielami rodzice podjęli decyzje o wprowadzeniu przedmiotu "początkowe nauczanie z ekonomii ". Fantastyczny sposób na pokazaniu dzieciom, skąd biorą się pieniądze, jak należy je rozsądnie wydawać i na co odkładać. Warto wykorzystać czas, kiedy dzieci już zaczynają rozumieć, ze za pieniądze kupuje się zabawki, słodycze i płaci za wszystkie przyjemności, a w przyszłości zaowocuje to "zdrowszym" podejściem do finansów - dodaje Marzena Januszkiewicz.

Komentarze
Reklama