Gryf Wejherowo przegrał z Zagłębiem Sosnowiec

Niedziela, 23 Marzec 2014
Wejherowo

Po udanym starcie w rundzie wiosennej i zasłużonym zwycięstwie przed własną publicznością z Polonią przyszedł czas na kolejny mecz wyjazdowy w tej rundzie.

Wejherowianie zmierzyli się na trudnym terenie z Zagłębiem Sosnowiec. Niestety po ciężki boju gryficie wracają do Wejherowa na tarczy.

  • Jeśli się chce utrzymać w tej lidze, to nie można grać nieodpowiedzialnie – komentował po meczu trener Gryfa Wejherowo Grzegorz Niciński.

Podopiecznym Grzegorza Nicińskiego już w 9 minucie meczu po golu Michała Twardowskiego udało się zdobyć prowadzenie. Gospodarze niestety po zmianie stron odpowiedzieli trzema bramkami. W 54 minucie spotkania wyrównał Łukasz Tumicz, w 81. minucie kapitalnym strzałem z rzutu wolnego prowadzenie Zagłębiu dał Łukasz Grube, a w 87. minucie po solowej akcji trzeciego gola zdobył Rafał Sadowski. Wynik meczu ustalił w doliczonym czasie gry Rafał Siemaszko. {widget::68}

  • Gratuluję zwycięstwa. Boli to, że przegrywa się takie mecze. Drugi nasz mecz wyjazdowy, gdzie gramy nieźle i przegrywamy mecz. Wszystko mieliśmy w swoich rękach. Prowadziliśmy 1:0, mieliśmy swoje sytuacje do przerwy. Wiedzieliśmy, że drużyna Zagłębia jest dobrą drużyną, która na pewno będzie grała o wyższe cele niż utrzymanie. Błędy indywidualne i głupota moich zawodników, niestety z taką drużyną jak Zagłębie przemieniła się na bramki. Przy stanie 1:1, źle weszliśmy w drugą połowę. Przewaga Zagłębia, potem mieliśmy dwie sytuacje – poprzeczka i strzał Rafała Siemaszki. I potem błędy indywidualne, druga żółta kartka, rzut wolny bardzo ładnie uderzony, bramka na 3:1. Jeszcze próbowaliśmy potem, bramka na 3:2 - powiedział po meczu Grzegorz Niciński

Zagłębie Sosnoweic – Gryf Wejeherowo 3:2 (0:1)

Skład: Ferra – Brzuzy, Kochanek, Kostuch, Osłowski – Pietroń, Kołc, Kusiak (66’Rzepa), Stefanowicz (58’Dąbrowski), Siemaszko - Twardowski

Komentarze
Reklama