Horror, ze szczęśliwym zakończeniem

Piątek, 7 Maj 2010

Horror, ze szczęśliwym zakończeniem zafundowali kibicom piłkarze Orkana Rumia SSA. Od stanu 1:3 w meczu z Błękitnymi Stargard Szczeciński odmienili swoją grę i zwyciężyli 4:3!

Spora w tym zasługa Rafała Siemaszko, który zdobył dwie bramki i wywalczył rzut karny. Mecz rozpoczął się od odważnej gry gości, którzy już w 1 minucie wykonywali rzut rożny. Agresywnym pressingiem na połowie rumian, utrudniali rozpoczęcia akcji podopiecznym Bogusława Oblewskiego, a prowadzone skrzydłami kontry stwarzały spore zagrożenie pod bramką Kamila Biecke.

Gospodarze pierwszą groźną akcję przeprowadzili w 8 minucie. Bliski szczęścia po akcji aktywnego Michała Smarzyńskiego był Rafał Siemaszko. Gdy wydawało się, że Orkan przejmuje inicjatywę, po błędzie obrony sam przed bramkarzem rumian znalazł się Konrad Jankowski i szansy nie zmarnował, wyprowadzając gości na prowadzenie w 10 minucie meczu.

Jeszcze nie wszyscy kibice zdążyli ochłonąć po tak zaskakującym początku, a pięć minut później niepilnowany przez nikogo Kamil Jarząbek oddał „strzał życia” - 2:0 dla Błękitnych.

Wówczas, pierwszy raz, dał o sobie znać Rafał Siemaszko. Najlepszy strzelec Orkana w15 minucie spotkania zdobył kontaktową bramkę. Po tym trafieniu gospodarze przejęli inicjatywę. Wydawało się, że wyrównująca bramka padnie jeszcze przed przerwą, ale to Błękitni zdobyli kolejnego gola. Podanie z głębi pola, wygrany pojedynek biegowy z obrońcami i Sebastian Inczewski strzałem po ziemi z pola karnego pokonuje Kamila Biecke ustalając wynik do przerwy.

Po zmianie stron i zmianach w zespole nie mający nic do stracenia Orkan Rumia zaatakował rywala ze zdwojoną sportową agresją. Już w 51 minucie sędzia nie podyktował rzutu karnego, mimo, że strzał Rafał Siemaszki ewidentnie ręką zablokował w polu karnym obrońca gości.

11 minut później po faulu na liderze rumian piłkę na 11 metrze ustawił kapitan Orkana, Piotr Fera. Skutecznym strzałem zmniejszył straty do jednej bramki. Uskrzydleni gospodarze poczuli swoją szansę i przez kolejne kilka minut strzelili, jak się potem okazało, decydujące o lasach spotkania gole. Do remisu doprowadził niezawodny Rafał Siemaszko, a wynik ustalił zamykając akcję Michała Smarzyńskiego, wracający do pełni formy po kontuzji Daniel Laskowski.

Do końca pojedynku pozostawało jeszcze 20 minut. Goście zdobyli wyrównującą bramkę, ale sędzia prawidłowo odgwizdał pozycję spaloną.

Orkan odniósł trzecie z rzędu zwycięstwo. W tej serii spotkań wygrały jednak wszystkie czołowe zespoły ligi. Kolejna szansa do zmniejszenia strat do lidera już w sobotę.

 

Skład Orkana: Biecke, Fera, Manuszewski, Skwiercz (61 Kazubowski), Prinz, Kłos (46 Stępień), Smarzyński, Bodzak, Da Silva (46 Laskowski), Niciński, Siemaszko (89 Urbaniak).

Tomasz Miks /orkanrumia.net

Komentarze
Reklama
Gdynia
Nowy odcinek buspasa na Hutniczej

Nowy odcinek buspasa na Hutniczej

Piątek, 18 Wrzesień 2020
Finał AMP w siatkówce plażowej 2020

Finał AMP w siatkówce plażowej 2020

Środa, 16 Wrzesień 2020
Trwa remont ulicy Unruga w Gdyni

Trwa remont ulicy Unruga w Gdyni

Czwartek, 3 Wrzesień 2020
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020