Jerzy Stuhr w Wejherowie

Poniedziałek, 8 Kwiecień 2013
Wejherowo

Jerzy Stuhr - jeden z najpopularniejszych i najbardziej wszechstronnych aktorów polskich, reżyser filmowy i teatralny, był gościem Biesiady Literackiej, która odbyła się w sobotę 6 kwietnia w auli Gimnazjum nr 1 w Wejherowie.

Choć jego dziennik "Tak sobie myślę" powstawał w tak ciężkim dla Autora okresie, to nie choroba nowotworowa jest głównym tematem i bohaterem zapisków. Dziesiątki anegdot, polityka, sport, kultura, refleksje o roli aktora we współczesnym świecie, recenzje oglądanych filmów, wspomnienia i głębokie przemyślenia na temat rodziny, przyjaciół i wielbicieli - o tym autor pisze najwięcej. A choroba? Oczywiście jest, ale jakby w tle.

Gdy jesienią 2011 roku pojawiła się informacja o poważnej chorobie Jerzego Stuhra, cała Polska wstrzymała oddech. Uwielbiany przez publiczność aktor rozpoczął walkę o życie... i zaczął pisać. W zeszycie podarowanym przez córkę niemal każdego dnia, w szpitalu i w domu, w każdej wolnej chwili spisywał swoje myśli, refleksje i obserwacje. Tak powstał niezwykły dziennik, który jest nie tylko zapisem walki, ale też świadectwem miłości do życia. We wszelkich jego przejawach.

Jerzy Stuhr komentuje w "Tak sobie myślę..." aktualne wydarzenia polityczne w Polsce i Europie, czasem z przekąsem, a czasem bardzo serio śledzi wydarzenia sportowe. Ale najwięcej miejsca poświęca kulturze. Pisze o swej karierze i swej aktorskiej misji, zastanawia się, co to znaczy być aktorem we współczesnym świecie. Momentami zamienia się nawet w krytyka filmowego i dogłębnie analizuje oglądane filmy.

Im bliżej końca książki, tym coraz dłuższe odstępy między notatkami. Zaznacza się w ten sposób powrót aktora do życia zawodowego, a tym samym zbliża się do końca ta niezwykła rozmowa Jerzego Stuhra z samym sobą i czytelnikiem równocześnie.

Po spotkaniu z piszącym aktorem ustawiła się długa kolejka sympatyków po dedykację i autograf do napisanej przez niego książki.

Komentarze
Reklama