Katarzyna Grochola: Nie jestem ekshibicjonistką

Piątek, 30 Lipiec 2010

Podczas gdy spada sprzedaż książek, Katarzyna Grochola notuje kilkudziesięcioprocentowy wzrost sprzedając w miesiąc 100 tys. egzemplarzy swojej autobiografii. Z najpopularniejszą polską pisarką, której popularność wzrosła ostatnio dodatkowo dzięki udziałowi w „Tańcu z gwiazdami" rozmawia Bartłomiej Wnuk

Bartłomiej Wnuk: Ostatnio, niemalże równolegle, obnażyła się pani w popularnym programie tanecznym i na kartach swojej najnowszej powieści. Dlaczego zdecydowała się Pani na taki krok podwójnie obnażyć?

Katarzyna Grochola: Rzucił mnie facet i wreszcie mogłam zrobić to co chcę.

Rzucił mnie facet i wreszcie mogłam zrobić to co chcę

Szuka pani nowego?

- Przestałam szukać księcia z bajki.

Zostawił panią facet, a w „Tańcu z gwiazdami" pokazała pani światu nogi, które zachwyciły jego męską połowę. Czy połączenie tych dwóch faktów zaowocowało ciekawymi propozycjami?

- Ostatnio pewien pan napisał do mnie maila z pytaniem, czy nie spłaciłabym mu 200 tys. zł kredytu. Podobno osoby znane dostają co jakiś czas takie propozycje.

Obnażenie się w książce i programie telewizyjnym było dla pani rodzajem terapii poporzuceniowej?

- Zacznijmy od tego, że ani w „Tańcu z gwiazdami", ani w „Zielonych drzwiach" nie obnażyłam się zupełnie. Pozostały rzeczy, którymi być może podzielę się później, jak będę miała ochotę. Na razie, chciałam po prostu napisać książkę ku pokrzepieniu serc – czytelniczek i własnego. Dobrze jest przypomnieć sobie od czasu do czasu wszystkie rzeczy trwałe i niezmienne, które się ma w życiu, sięgnąć pamięcią do najweselszych i najtrudniejszych historii.

Wśród tych najweselszych wiele jest historii z czasów szkolnych. Jedna z moich nauczycielek mawiała, że jak nauczyciel opowiada na lekcjach zbyt dużo o sobie, to znaczy, że coś jest z nim nie tak i powinien zmienić profesję. Co powinien zrobić pisarz, który napisał autobiografię?

- Pisać dalej - jeśli ktoś zbyt często opowiada o sobie, to nie ma dla niego lepszego zawodu niż zawód pisarza.

Opowiedzieć, a napisać i sprzedać to dwie różne rzeczy.

- Pisarz zawsze sprzedaje historie ze swojego życia. Osobiście, bardziej obnażona czułam się po napisaniu „Przegryźć dżdżownicę", niż po premierze „Zielonych drzwi". Zarówno teraz, jak i wtedy nie miałam jednak wrażenia, że jestem ekshibicjonistką.

Jeśli nie jest pani ekshibicjonistką, to kim?

- Jestem bardzo wdzięczna wspaniałym ludziom, których miałam szczęście spotkać w swoim życiu. Części z nich podziękowałam na kartach „Zielonych drzwi". To kolejny z powodów, dla których powstała ta książka.

Czy spotykała też pani w swoim życiu ludzi złych?

- Nie wierzę, że istnieją ludzie źli to szpiku gości. Uważam, że są jedynie bardzo skrzywdzeni, chorzy. Można się z nimi zadawać, ale niekoniecznie trzeba.

Z kim trzeba się zadawać?

- Z tymi, którzy nas potrzebują i to nie z murzynkami z Afryki, a z tymi, którzy są najbliżej.

A z tymi, którzy bardzo się napinają podczas, gdy wolimy tych wyluzowanych?

- Jeśli nawiązuje pan w tym pytaniu do „Tańca z gwiazdami", to już wyjaśniam, dlaczego część uczestników programu traktuje udział w nim bardzo serio. Ja mam tyle lat ile mam, to znaczy na ile wyglądam i absolutnie nic w moim życiu nie zależało od udziału w „Tańcu z gwiazdami". Zupełnie inaczej było w przypadku dwóch młodych aktorek, które musiały pokazać na co je stać.

Katarzyna Grochola

Najpopularniejsza autorka literatury obyczajowej w Polsce. Urodziła się w lipcu 1957 roku w Krotoszynie, w rodzinie prawnika i polonistki. Obecnie mieszka w Milanówku pod Warszawą. Jej najnowsza książka – „Zielone drzwi" jest trzynastą w jej karierze. Autorka opowiadała o niej na Śląsku podczas czerwcowego spotkania w Empiku Silesia. Na kartach „Zielonych drzwi" autorka opisuje swoje dzieciństwo, szkolne wybryki, pracę w cukierni i w szpitalu. Razem z nią przeżywamy najtrudniejsze chwile, wspominamy egzotyczne podróże, poznajemy najbliższe osoby i ukochane zwierzaki.

Komentarze
Reklama
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020