Kozłowski: Radny Gafka zachowuje się jak sęp

Wtorek, 17 Czerwiec 2014
Wejherowo

Jeśli radny Jacek Gafka będzie kandydował na prezydenta Wejherowa zapewne będzie miał przydomek „sęp”, taki który krąży wokół skrzyżowania drogi krajowej nr 6 i ul. Orzeszkowej.

Podczas wczorajszej konferencji prasowej Prezydenta Wejherowa na temat fotorejestratorów na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 6 i ul. Orzeszkowej w Wejherowie mocno przewijał się wątek polityczny i przedwyborczy, bowiem jesienią bieżącego roku odbędą się wybory samorządowe.

Mówił o tym m.in. Wiceprzewodniczący Rady Miasta Wojciech Kozłowski:

- Nie jest tajemnicą, że różne osoby już rozpoczynają swoją kampanię wyborczą - jest to naturalne. Zarówno starosta Reszke, który jest szefem Platformy Obywatelskiej i będzie zapewne dalej chciał być starostą, jak i radny Jacek Gafka, który jak się mówi będzie startował na prezydenta miasta z PO, tę kampanię już rozpoczęli. Niestety rozpoczęli ją w bardzo złym stylu, czyhając na zdarzenia na drodze krajowej.  Zachowują się jak sępy – mianowicie krążą wokół tego skrzyżowania i patrzą jakie są wypadki, ranni, najlepiej jakieś ofiary śmiertelne – będzie wówczas okazja, żeby przyłożyć prezydentowi, że to niby jego wina. Myślę, że to nie jest właściwa droga do prowadzenia jakiejkolwiek kampanii wyborczej. Radny Gafka, jeżeli zostanie kandydatem na prezydenta, to będzie miał zapewne przydomek „sęp”. Sęp to jest taki ptak, który krąży nad danym miejscem i upatruje zwłok, bo nimi się żywi. Radny Gafka krąży nad tym skrzyżowaniem i wypatruje jakiś zdarzeń. Jest to pokarm dla działań politycznych, które prowadzi. Uważamy to za żałosne zachowanie. Czy jest to wszystko, co działacze wejherowskiej Platformy Obywatelskiej, starosta oraz radny i – być może - kandydat na prezydenta potrafią zaoferować wyborcom? Od dłuższego czasu zwracamy uwagę, że nie ma żadnej konstruktywnej propozycji i rozmowy ze strony PO. Jedyny program jaki ma wejherowska Platforma, to nienawiść do prezydenta Krzysztofa Hildebrandta, a jedyną metodą są personalne ataki na niego.
Zamiast się cieszyć, że sytuacja się poprawia, że jest już mało zdarzeń na drodze – wypadki i kolizje zawsze się zdarzają, niestety wszędzie - a więcej jest przestrzegania przepisów, wejherowska PO próbuje dalej z uporem maniaka wykorzystywać sytuację do celów politycznych. To jest bulwersujące także dlatego, że zabija  temat poprawy bezpieczeństwa. To nie jest dyskusja merytoryczna.

Komentarze
Reklama