Nadchodzi plaga komarów

Poniedziałek, 7 Czerwiec 2010

Nadchodzi plaga komarów! Nie ukrywam, ale przez cały dzisiejszy dzień zabiłem chyba ze 100 komarów. Są wszędzie. Zarówno standartowe małe komary, jak i potężne potwory wielkości piłki golfowej. Niestety ciągłe wybijanie kompletnie nic nie daje. Przypuszczalnie jak w grach komputerowych zabijając jednego rodzą się kolejne cztery. Na szczęście mnie komary nie gryzą. Czy jest to przyczyną minusowej grupy krwi, czy po prostu zwykłego refleksu, nie wiem.

 

komary.png

 

Powódź, która przeszła przez nasz kraj spowodowała ogromne straty, lecz po firmach budowlanych, producenci środków owadobójczych już mogą zacierać ręce. Podobnie firmy zajmujące się "dekomaryzacją" miast. Specyficzny klimat tegorocznej wiosny, jest wręcz wymarzony dla wszędobylskich chmar komarów, które rozmnażają się w zastraszającym tempie. Jak donoszą media w tym roku wylęgnie się ponad 2 razy więcej owadów, niż w poprzednich latach.

Nierówną i kosztowną walkę z komarami prowadzi się z ziemi, wody i powietrza rozpryskując środki zabijające zarówno larwy, jak i dorosłe osobniki. Szczęśliwie nasze rodzime komary nie roznoszą chorób zakaźnych, dlatego oprócz swędzących ugryzień, nie mamy się czego obawiać. Najgorsze są ponoć komary powodziowe, które rozmnażają się w pozostałych "jeziorkach" i kałużach. Są mniejsze, lecz znacznie gorsze. Na swoje ofiary polują nawet w dzień.

Spośród kilkuset gatunków komarów, tylko kilka pije ludzką krew (i to tylko samice). Rocznie kilka pokoleń ma szansę przyjść na świat. Najbardziej z tego wszystkiego jest mi szkoda zwierząt domowych, które znacznie trudniej mają się obronić.

Samorządy niestety lekceważą problem, mimo że mają obowiązek chronić obywateli przed plagami owadów. Jak powiedział nam jeden z urzędników, niech każdy radzi sobie na własną rękę. Niestety ciężko widzę nadchodzące grille i innej maści imprezy plenerowe. Mniej imprez, ludzie mniej wydadzą, a miasto mniej zarobi na krwiożerczych podatkach. Jak podaje jedna z gazet, dobrym sposobem na walkę z komarami są rozpalane każdego wieczoru beczki z sianem oraz mokrą trawą. Dym skutecznie zniechęca komary do swoich ataków, a jak już nas dopadną są słabsze i łatwiej je zabić. Czyżby na takie rozwiązania jesteśmy skazani. Ciekawe, co nasze władze mają zamiar zrobić z tym problemem i czy nasze podatki wreszcie pójdą na coś, na co z założenia są przeznaczone?

PS. Pisząc ten artykuł pozbawiłem życia 16 komarów, które skrupulatnie zbieram do słoiczka, by nie pomylić się w rachunkach.

Poniżej filmik dla osób o mocnych nerwach. Bardzo chciałbym mieć taki laser w domu:)

Komentarze
Reklama
Gdynia
Nowy odcinek buspasa na Hutniczej

Nowy odcinek buspasa na Hutniczej

Piątek, 18 Wrzesień 2020
Finał AMP w siatkówce plażowej 2020

Finał AMP w siatkówce plażowej 2020

Środa, 16 Wrzesień 2020
Trwa remont ulicy Unruga w Gdyni

Trwa remont ulicy Unruga w Gdyni

Czwartek, 3 Wrzesień 2020
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020