Nie dla budowy zlewni ścieków w Wejherowie

Czwartek, 19 Wrzesień 2013
Wejherowo

Ostatnią sesję Rady Miasta Wejherowa zwołano w trybie nadzwyczajnym głównie po to, aby uchwalić zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w obszarze między ulicami I Brygady Pancernej WP a Podmiejską i Budowlanych. W tym miejscu wójt gminy Wejherowo zaplanował budowę zlewni nieczystości płynnych. Wejherowscy radni są w tej sprawie jednomyślni: nie zgadzają się na tę inwestycję.

  • Zaproponowałem tę uchwałę w trosce o ład przestrzenny na obszarze opracowanego planu, wzdłuż drogi krajowej nr 6. Wizytówkę miasta stanowią tam zakłady produkcyjne, obiekty handlowe, usługowe i oświatowe, a nie punkt zlewny. - mówił prezydent Krzysztof Hildebrandt. - Nie po to całe Wejherowo jest skanalizowane, aby teraz na terenie miasta budować zlewnię ścieków. Nie możemy się na to zgodzić.

Władze miasta o inicjatywie wójta Henryka Skwarły dowiedziały się przypadkowo, chociaż zlewnia nieczystości miała powstać na terenie Wejherowa. Śmierdząca sprawa ujrzała światło dzienne po ujawnieniu protestu mieszkańców Bolszewa, którzy zarzucali wójtowi działanie na ich szkodę.

  • Nikt o tej sprawie nie wiedział, a kiedy dotarliśmy do właściciela prywatnej działki okazało się, że prowadzono z nim rozmowy na temat dysponowania jego gruntem przez Gminę Wejherowo w celu zaprojektowania punktu odbioru ścieków z przydomowych szamb - mówił przed ponad rokiem Piotr Bochiński, zastępca prezydenta Wejherowa.

Działka, wydzierżawiana przez wójta Skwarłę, położona jest na terenie miasta, w pobliżu stacji benzynowej PKN Orlen przy drodze krajowej nr 6, oddalona niewiele od wejherowskiego osiedla Sucharskiego.

  • Mieszkańcy osiedla Sucharskiego jednoznacznie protestują przeciw tej inwestycji i podejmę w tej sprawie działania. Będę też namawiał innych radnych do ich poparcia. - mówił radny Dariusz Kreft, kiedy sprawa wyszła na jaw.
  • Dziękuję za zajęcie jednoznacznego stanowisko przez wszystkich radnych. Uchwalony plan zagospodarowania uniemożliwia budowę zlewni ścieków w Wejherowie.  - powiedział prezydent Hildebrandt. - Wielokrotnie próbowałem przekazywać do Urzędu Gminy Wejherowo informację, że swoje problemy ze ściekami muszą rozwiązywać na swoim terenie. Urząd Miasta Wejherowo od lat prowadzi politykę rozwoju kanalizacji sanitarnej w taki sposób, aby każdy mógł się podłączyć. Ogromnym wysiłkiem doprowadziliśmy do skanalizowania całego miasta. Występują co prawda pojedyncze przypadki braku podłączenia, ale dotyczą budynków mocno oddalonych. Nasza polityka zmierza do tego, aby nie było szamb w mieście. W związku z tym niezrozumiałe byłoby przyzwolenie na budowę zlewni ścieków na terenie miasta, uciążliwej dla mieszkańców i firm w jej sąsiedztwie.

1379599490-1333633530-203168-10000246344

Komentarze
Reklama