O stowarzyszeniu, konflikcie z klubem i dalszych planach

Czwartek, 11 Październik 2012
Wejherowo

Kilka dni temu informowaliśmy państwa na naszym portali, że Stowarzyszenie Kibiców Wejherowskiego Gryfa "Żółto-Czarni" zaprzestaje działalności. Dziś przedstawiamy rozmowę z Prezesem Stowarzyszenia Wojciechem Wasiakowskim. Prezes nie zdradził nam szczegółów, ale wiemy że ma plany i chcą stworzyć w mieście coś nowego co przyciągnie wiele młodych osób.

1. Jak doszło do powstanie Stowarzyszenia?

- Kilka osób, które interesowały się piłką nożną postanowiło reaktywować działalność kibicowską w Wejherowie. Żal było patrzeć jak na Wzgórze Wolności przychodzi garstka kibiców. Bardzo szybko podjęliśmy działania, które pozwoliły nam oficjalnie zarejestrować się w sądzie i przystąpiliśmy do pracy. Na efekty nie trzeba było długo czekać gdyż frekwencja podnosiła się z meczu na mecz.

2. Ilu było aktywnych ludzi działających w stowarzyszenie ?

- Nie było tych ludzi za dużo gdyż każdy z nas pracuje i ma rodziny, dzieliliśmy się obowiązkami co myślę wychodziło nam naprawdę dobrze. Jak z każdą działalnością ktoś musi wieść prym a ktoś inny tylko pomagać.

3. Jaką działalnością, oprócz tej na stadionie może pochwalić się stowarzyszenie?

- Robiliśmy naprawdę sporo akcji, biorąc pod wzgląd ilość osób oraz możliwości finansowe a do najciekawszych można zaliczyć. Dzień Sportu w Konwikcie ,który odbył się dwukrotnie. Żółto-Czarny Mikołaj również dwa razy, na którym rozdawaliśmy setki paczek. Dzień Dziecka raz w parku miejskim, drugi raz na stadionie. Opaska dla Pierwszaka, która miała na celu zwiększenie bezpieczeństwa na wejherowskich drogach Każdy uczeń pierwszej klasy otrzymał od nas opaskę odblaskową na ramię. Turnieje piłki nożnej, raz dla dzieci ze szkół podstawowych, za drugim razem dla młodzieży ze szkół gimnazjalnych. Pierwszy i drugi ogólnopolski turniej kibiców, na który zjechali się zawodnicy z najdalszych części Polski. Do tego można doliczyć udział w kilku naprawdę ważnych wydarzeniach takich jak coroczne oddawanie hołdu w dniu śmierci Jana Pawła Drugiego, czy też udział w obchodach ku czci Żołnierzy Wyklętych.

4. Było tyle udanych akcji społecznych dlaczego zakończyliście swoją działalność?

- Od jakiegoś czasu bardzo źle zaczęło się dziać na stadionie i co raz gorzej było nam porozumieć się z władzami klubu. Klub zaczął popełniać błędy, których my jako kibice nie mogliśmy zaakceptować. Odnieść można wrażenie, że o rzeczach które dzieją się na stadionie nie decyduje klub, tylko ktoś zupełnie inny. Do tego wojna z UM (bo inaczej tego nie można nazwać ), do której zostaliśmy wciągnięci nie wpływała dobrze na nasze działania. Naszym celem była walka o dobre imię Gryfa, a klub dziwnym trafem z dnia na dzień zaczął torpedować nasze pomysły i uwagi. Postanowiliśmy usunąć się w cień i pozwolić działać zarządowi WKS Gryf ORLEX.

5. Czy postawa prezesa klubu względem stowarzyszenia była okey?

- Na początku naszej działalności relacje można było opisać jednym słowem wzorowe. Niejednokrotnie powtarzaliśmy, że życzymy wszystkim kibicom w Polsce takiej współpracy. Taki stan rzeczy utrzymywał się do momentu pojawienia się sukcesów w PP. Gdy my swoją ciężką pracą zapełniliśmy stadion bo brzegi i atmosfera panująca na Wzgórzu Wolności była niewyobrażalna, władze klubu przestały brać pod uwagę nasz punkt widzenia i przestały się liczyć z naszym zdaniem. Ceny na mecze pucharowe szybowały od 30 aż do 100 zł do czego mieliśmy wiele zastrzeżeń. Na sam mecz z Legią Warszawa czekaliśmy i przygotowywaliśmy się dość długo by widowisko zapadło nam w pamięci na lata. Jednakże na kilka dni przed meczem zarząd klubu bardzo niemile nas zaskoczył produkując szaliki Gryfa z herbem Legii, na co się nie zgodziliśmy, dokładając fakt, że ludzie działający w stowarzyszeniu nie mogli zakupić biletów wstępu oraz późniejsze spotkanie z władzami klubu na którym Prezes Szlas oznajmił, że nie potrzebuje takich kibiców i że to sponsorzy dają pieniądze a nie my nie mogło być mowy o dalszej współpracy.

6. Czy jako ludzie aktywni planujecie jeszcze działać na teranie grodu wejhera?

- Oczywiście że planujemy, jesteśmy w czasie realizacji planu, który chodził nam po głowie od lat. Kochamy nasze miasto i zawsze będziemy je promować. Opowiedziałbym co dokładnie chcemy zrobić ale pozwolę sobie potrzymać tą informację w tajemnicy jeszcze przez kilka najbliższych dni. Obiecuje, że niebawem poinformujemy mieszkańców o naszych działaniach.

Komentarze
Reklama
Gdynia
Nowy odcinek buspasa na Hutniczej

Nowy odcinek buspasa na Hutniczej

Piątek, 18 Wrzesień 2020
Finał AMP w siatkówce plażowej 2020

Finał AMP w siatkówce plażowej 2020

Środa, 16 Wrzesień 2020
Trwa remont ulicy Unruga w Gdyni

Trwa remont ulicy Unruga w Gdyni

Czwartek, 3 Wrzesień 2020
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020