Obywatelska postawa sąsiadki i działania policjantów przyczyniły się do uratowania życia

Sobota, 21 Listopad 2009

Wczoraj dyżurny przyjął zawiadomienie od mieszkanki Wejherowa, iż od kilku dni nie widziała swojego starszego sąsiada, a w jego mieszkaniu przez cały czas włączone jest światło. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce usłyszeli dochodzące zza drzwi jęki. Po wyważeniu drzwi, patrolowcy w jednym z pokoi znaleźli leżącego 74-latka. Mężczyzną zajęło się wezwane na miejsce pogotowie. Wczoraj przed godz. 11.00 do wejherowskiej komendy zadzwoniła zaniepokojona mieszkanka miasta informując, iż od kilku dni nie widziała swojego sąsiada, a przez cały czas w jego mieszkaniu włączone jest światło. Pomimo pukania starszy mężczyzna nie otwiera drzwi. Dyżurny natychmiast skierował na miejsce policjantów. W pewnym momencie usłyszeli oni dobywające się z mieszkania ciche odgłosy, jakby jęki. Po wyważeniu przez wezwanych strażaków drzwi wejściowych, w jednym z pokoi policjanci znaleźli leżącego na podłodze 74-latka. Mężczyznę przekazano pracownikom pogotowia, którzy wzięli go do szpitala na obserwację. Dzięki obywatelskiej postawie mieszkanki Wejherowa oraz błyskawicznej reakcji policjantów mężczyźnie na czas udzielono pomocy, co prawdopodobnie uratowało mu życie.

KPP Wejherowo

Komentarze
Reklama