Od trzech lat spada liczba rozwodów

Piątek, 4 Maj 2012
Powiat Wejherowski

W powiecie wejherowskim liczba rozwodów rosła wręcz lawinowo. Od 2001 do 2007 roku nastąpił niemal trzykrotny wzrost. W województwie pomorskim (dotyczy to głównie Trójmiasta) sytuacja wygląda znacznie gorzej. Rozpadło się 27 procent związków. W 2010 roku orzeczono bowiem 3661 rozwodów na 13604 nowo zawartych małżeństw. Pozostaje nam jedynie pocieszać się faktem, iż od trzech lat notujemy trend spadkowy.

Zobacz również: Wejherowska Noc Muzeów 2012

W 2010 roku (brak jeszcze danych za 2011 rok) na terenie powiatu wejherowskiego odnotowano 267 rozwodów, co stanowiło 20,9 proc. liczby nowo zawartych małżeństw. Oznacza to, iż rozpada się nieco więcej niż co piąty związek. W rekordowym pod tym względem 2007 roku sądy rozwiązały aż 34,8 proc. nowych związków (994 zawarte małżeństwa, 346 rozwodów).

Rozwodowa emigracja

Od chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej i otwarcia tamtejszych rynków pracy w zastraszającym tempie zaczęła wzrastać liczba rozwodów. Specjaliści przestrzegają, że aż jedna trzecia związków rozpadnie się na skutek wyjazdu za granicę jednego z członków rodziny. Psychologów wcale nie dziwią takie rozpady małżeństw na odległość. Zastrzegają jednak, że przyczyną nigdy nie będzie sam wyjazd. Wyjazd jest tylko skutkiem. Jeśli bowiem w małżeństwie wszystko dobrze się układa, para jest szczęśliwa, znajduje w sobie oparcie, nie zdecyduje się na długą rozłąkę. Taka para bowiem albo rozwiąże swoje finansowe problemy tu na miejscu, albo wyjedzie za granicę razem.

- Mój były od lat siedzi za granicą. Sama naprawiam kran, śpię w pustym łóżku. To fikcja, nie małżeństwo - tłumaczą swoją decyzję kobiety zaraz po wyjściu z sądu, choć wcześniej - na sali rozpraw - mówiły najczęściej o "niezgodności charakterów".

Miasta w czołówce

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że najwięcej rozwodów orzeczono w miastach. W naszym województwie na pierwszym miejscu plasuje się Gdańsk (1007 rozpadów w 2010 roku), na drugim Gdynia (532), a następnie powiat wejherowski (267), miasto Słupsk (231) oraz powiaty: słupski (177), tczewski (161) i chojnicki (142). Małżonkowie średnio przeżywają ze sobą około 12 lat. W 75 proc. przypadków powództwo składa kobieta. Najczęściej wskazywane przyczyny to niezgodność charakterów (to gwarantuje szybkie przeprowadzenie całego procesu), zdrada lub trwały związek uczuciowy z inną osobą oraz alkoholizm i przemoc. Ci, którzy mają rozłąkę zarobkową za sobą mówią o rozluźnieniu więzi rodzinnych i tęsknocie, która spowodowała, że szukali innego towarzystwa lub "potrzebach natury". 70 proc. rozwodów nie kończy się orzekaniem o winie. Jeżeli jest inaczej, to wina najczęściej jest po stronie mężczyzny.

Zasiłek "za rozwód"

Sędziowie zauważają, że wzrost liczby rozwodów w ostatnich latach został spowodowany między innymi rozwiązaniami ustawy z 2005 roku o świadczeniach rodzinnych. Od tego czasu zasiłek rodzinny na dziecko przysługuje matce samotnie wychowującej dziecko. Potrzebny jest do tego rozwód lub separacja. Rozwód jest stosunkowo tani. Normalnie kosztuje 600 zł, ale jeśli jest z zaniechaniem orzeczenia o winie, sąd ma obowiązek zwrócić stronom 300 zł. Zostaje więc 300 zł do podziału. Wychodzi 150 zł od osoby.

Zobacz również: Długie weekendy w 2012 roku

Drzwi do raju

W regionie przybywa więc rozwodników, przybywa też systematycznie osób na stałe wyjeżdżających za granicę. Przybywa, bo "tam" są lepsze zarobki, większy fundusz socjalny. Bo jest fajniej. Bardziej kolorowo, łatwiej. Czy więc za kilka lat rozwodów, przy których w rubryce "przyczyna" wpiszemy "emigracja zarobkowa" będzie jeszcze więcej? Chociaż same koszty sądowe rozwodu nie są wysokie, to mimo wszystko rozwód jest wyjątkowo drogi. Dlaczego tak jest? Chociaż odpowiedź wydaje się banalna, to o wszystkim decydują pieniądze. Oprócz niespłaconych kredytów zawsze trzeba wziąć pod uwagę inne jego elementy. Jeżeli dodamy do tego podział majątku i ewentualne alimenty, wówczas sumy mogą być naprawdę zawrotne. I właśnie dlatego sporo małżeństw decyduje się opóźnić podjęcie ostatecznej decyzji. Szczególnie, gdy jedno z małżonków jest w trudnej sytuacji finansowej i nie ma stałej pracy. Więcej zdecydowania przychodzi dopiero wówczas, gdy jesteśmy pewni, że poradzimy sobie w pojedynkę. W momencie wniesienia powództwa małżonkowie mają najczęściej od 40 do 45 lat.

Akceptacja dla rozwodów

Wzrastająca liczba rozwodów niewątpliwie przyczynia się do wzrostu społecznego przyzwolenia na rozwiązanie małżeństw w drodze postępowania sądowego oraz do liberalizacji społecznych poglądów w tym zakresie. Obecnie w Polsce zdecydowani zwolennicy rozwodów stanowią liczniejszą grupę niż ich zagorzali przeciwnicy.

Liczba orzeczonych rozwodów na terenie powiatu wejherowskiego:

2001 rok - 121 rozwodów

2002 rok - 178 rozwodów

2003 rok - 186 rozwodów

2004 rok - 204 rozwody

2005 rok - 267 rozwodów

2006 rok - 312 rozwodów

2007 rok - 346 rozwodów

2008 rok - 325 rozwodów

2009 rok - 326 rozwodów

2010 rok - 267 rozwodów

Komentarze
Reklama