Orkan Rumia rozgromił Cartusię Kartuzy 4:1

Poniedziałek, 13 Wrzesień 2010

I tym razem wysokie a zarazem lekkie zwycięstwo na własnej murawie zaliczyli Rumianie. Orkan SSA w meczu 6 kolejki pokonał przy Mickiewicza Cartusię Kartuzy 4:1 (4:0). 

Rumscy piłkarze mają już do nadrobienia aż 9 punktów, które dość lekko stracone zostały na wyjazdach. Wczorajszy mecz był najlepszą okazją do rehabilitacji się szczególnie że na trybunach zasiadło wielu fanów piłkarskiej rozrywki. Orkan już od samego początku przeważał w grze czego najlepszym dowodem była bramka w drugiej minucie, której autorem był Dawid Banaczek. Na kolejne groźne strzały nie trzeba było długo czekać i już w 4 minucie z dystansu mocno uderzał Adrian Stępień. Wynik nie uległ zmianie tylko dlatego, że piłkę „wybronił” słupek. Dziesięć minut później Stepień ukarany został napomnieniem za faul. Nie zmieniło to jednak w gospodarzach zdecydowanego nastawienia na wygraną. W 25 minucie było już 2:0. Tu sprytem popisał się Konrad Urbaniak, który zmienił kierunek lotu piłki uderzonej przez Błażeja Adamusa dzięki czemu futbolówka wpadła nie w ręce Kacpra Tułowieckiego lecz w siatkę bramki. Nie mogło i tym razem zabraknąć uderzenia z rzutu wolnego Piotra Fery, który uderzeniem z ponad 20 metrów zmienił wynik na tablicy wyników. Kilka minut przed przerwą na 4:0 stan bramkowy umocnił Michał Smarzyński. Od pierwszych minut drugiej połowy silnymi strzałami na bramkę Rumian zaczęli wykazywać się przyjezdni. Gola udało się im jednak zdobyć dopiero w 82 minucie i to po strzale z rzutu karnego. Wykonawcą 11-tki był Piotr Zagórski. Skład Orkana: Biecke, Kowalczyk, Urbaniak, Kowol, Dirda, Fera, Stępień (56 Prinz), Smarzyński (78 Szweda), Adamus, Banaczek (85 Kazimierczak), Pieper (68 Skwiercz). Cartusia: Tułowiecki, Kitowski, Kempiński, Grzędzicki, Banaszek, Kwaśny, Bubienko, Karasinski, Węsiora, Steiborn, Domjan.

Komentarze
Reklama