Pięćdziesiąt gitar na scenie

Czwartek, 28 Kwiecień 2016
Wejherowo

Na scenę wychodzi młody człowiek, siada na środku sceny i zaczyna grać na gitarze klasycznej. Jest nim Paweł Kasprzewski. Gra dobrze i pewnie – nie musi patrzeć na struny; spogląda na widownie. Gra Guitar Boogie Emmanuela. Po chwili znika w kuluarach, a na jego miejscu pojawia się prowadząca koncert Anna Choroszczucha. Wśród kilkudziesięciu gitar – część z nich znajduje się na scenie, część jest o nią oparta – zapowiada pierwszy etap imprezy i przypomina, że ostatni koncert gitarowy w Filharmonii Kaszubskiej miał miejsce 27 listopada 2009 roku.

Gdy Anna zniknęła za kulisami, rozbrzmiały dźwięki dwóch gitar, które wygrały Isn’t she lovely Stevie Wondera i Hotel California The Eagles. Na ekranie za muzykami zaczęły pojawiać się zdjęcia z dawnych koncertów gitarowych, które były wyświetlane do samego końca imprezy. Zrobiło się nostalgicznie.

Chwilę później na scenie zameldował się pierwszy zespół – Goostuff. Zagrał stworzone przez siebie utwory, podobnie jak inne występujące tego wieczoru grupy muzyczne: Space Crackers, Biksbeat, Ola&Band. Mimo braku doświadczenia scenicznego zrobili pozytywne wrażenie na widowi, która każdy zagrany utwór szczodrze oklaskiwała.

Między występami muzyków pojawiała się prowadząca koncert, by informować o składach grających tego wieczoru zespołów, ich historii i ciekawostkach z nimi związanych.

Po zaprezentowaniu się Oli&Band ze świetną charyzmatyczną wokalistką Olą Kotłowską, której autorskie piosenki, świetny wokal i ruch sceniczny zrobiły wielkie wrażenie na widowni, przyszedł czas na finał.

Przed oczami zgromadzonych w Sali Głównej pojawiło się mnóstwo muzyków, wśród nich nawet kilkulatkowie. Najpierw zagrano dwie piosenki Anny Marii Jopek: Joszko Brodę i Ale jestem. Potem na scenie pojawiło się pięćdziesięciu gitarzystów, a sala rozbrzmiała utworem Jimiego Hendrixa Hey Joe w wykonaniu Igora Dominika. Występ spodobał się widowni tak bardzo, że został powtórzony. Po zakończonym koncercie wszyscy muzycy biorący udział w koncercie Reaktywacja 2016 zostali oklaskani na stojąco.

Tuż przed zejściem artystów ze sceny, prowadząca wyraziła nadzieję, że młodym ludziom zakochanym w gitarach już niedługo uda się wrócić do Filharmonii Kaszubskiej i pochwalić się swoimi osiągnięciami.

autor: Dawid Ladach

Komentarze
Reklama