Pierwsza porażka na Wzgórzu Wolności

Sobota, 4 Wrzesień 2010

Gryf Orlex Wejherowo w 5. kolejce spotkań III ligi Bałtyckiej pechowo przegrał z Dębem Dębno 0:1 tracąc bramkę po błędzie wejherowskiego golkipera w 86 minucie pojedynku, do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis. Była to pierwsza w tym sezonie porażka żółto – czarnych na własnym obiekcie.

- Mieliśmy okazję zobaczyć najsłabszy zespół z jakim do tej pory grali moi podopieczni. Tak, jak dwa tygodnie temu cieszyliśmy się ze strzelonej zwycięskiej bramki Redze Trzebiatów w końcówce spotkania, tak dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki. Mój zespół w pierwszych 30 minutach nie mógł znaleźć ze sobą wspólnego języka, a to za sprawą zmiany w składzie, jaka nastąpiła dosłownie na kilka minut przez początkowym gwizdkiem arbitra. Na miejsce kontuzjowanego na rozgrzewce przedmeczowej Łukasza Króla wszedł Krzysztof Jezierski, stwierdził trener Gryfa, Wojciech Wasiek w pomeczowym wywiadzie.

Pierwsze 45 minut sobotniego meczu na Wzgórzu Wolności należało zdecydowanie do gości, to oni częściej atakowali, grali dynamiczniej i stwarzali większe zagrożenie pod bramką Macieja Szlagi. Natomiast gryfici grali chaotycznie, choć skutecznie, gdyż w wielu momentach słychać było gorące reakcje wejherowskich kibiców na udane ataki żółto – czarnych. Na drugą część meczu gospodarze wyszli bardziej zmotywowani i skupieni. Próbowali w każdy możliwy sposób przedrzeć się przez twardą obronę Dębna i gdy wydawało się, że strzelenie bram,ki przez zawodników Gryfa to kwestia czasu to role się odwróciły. Grający od początku drugich 45 minut z kontrataku zespół Dębu wykorzystał błąd bramkarza Macieja Szlagi i trafił do siatki jego bramki. Do końca spotkania nic się nie zmieniło, oprócz podniesienia przez gryfa statystyk rzutów rożnych i rzutów wolnych, których w tym meczu mieli kilkadziesiąt.

Gryf Orlex Wejherowo:

Szlaga – Jaroszyński, Sobczyński, Kostuch, Politowski (Małecki 84'), Felisiak, Kozłowski, Kłos, Basiński (Ilanz 76'), Jezierski (Szymański 79'), Krzemiński

Komentarze
Reklama