Powiat Wejherowski: Fundacja Hospicyjna na pomoc Amelce z Szemuda

Piątek, 22 Luty 2013
Powiat Wejherowski

Fundacja Hospicyjna zwraca się z prośbą do wszystkich osób o pomoc wykończenia remontu mieszkania, w którym zamieszka chora pięcioletnia Amelka.

Amelka Kąkol ma 5 lat. Urodziła się z translokacyjnym zespołem Downa i bardzo chorym sercem. Pierwsze miesiące po wyjściu ze szpitala upłynęły jej na walce z nawracającymi infekcjami. Jednak dzięki wsparciu różnych ośrodków i stowarzyszeń, z których otrzymywała pomoc rehabilitacyjną, mała wyrosła na żywą dziewczynkę, względnie dobrze komunikującą się z otoczeniem. Kiedy na początku 2012 roku przeszła bez komplikacji operację serca, wydawało się, że zły los raz na zawsze ją opuścił... Nic podobnego! Przyszedł maj, a wraz z nim tragiczny w skutkach wypadek - Amelka niezauważona wybiegła z domu i wpadła do pobliskiego stawu. Podjęta natychmiastowo akcja reanimacyjna przywróciła dziecko do życia, ale jego kondycja zasadniczo się zmieniła. Wprawdzie dzięki pomocy Domowego Hospicjum dla Dzieci im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku dziewczynka od lata jest w domu, jednak jej stan jest bardzo ciężki. Amelka tylko leży, nie mówi, nie zgłasza potrzeb fizjologicznych, pokarm przyjmuje przez tzw. PEG-a, oddycha za pomocą rurki tracheotomijnej, musi mieć nieustannie podawane leki uspokajające i przeciwbólowe. Na swoich najbliższych reaguje jedynie wzrokiem. Całym jej ciałkiem wstrząsają silne ruchy spastyczne. 

Dziewczynka wraz z wychowującą ją samotnie mamą mieszka w katastrofalnych warunkach, w budynku bez c.o., łazienki, a nawet bieżącej wody, ogrzewanym jedynie małym piecykiem, tzw. kozą. Na codzienne potrzeby matki i córki "musi" starczyć 1 100 zł, bo tyle wynosi suma zasiłków i dodatków pielęgnacyjnych oraz alimentów. Nie ma więc mowy o odkładaniu na niezbędny dziecku sprzęt rehabilitacyjny. Po nagłośnieniu sytuacji Amelki i zwróceniu się z prośbą do gminy Szemud Pani Sabina mama Amelki otrzymała 34 m mieszkanie w Szemudzie.

Mieszkanie  pierwsze piętro, przy przychodni zdrowia. Niestety mieszkanie jest w bardzo złym stanie i wymaga kapitalnego remontu na który pani Sabiny, mamy Amelki nie stać.

Potrzebna jest jeszcze: pralka automatyczna mała otwierana z przodu, lodówka, farby, wyposażenie pokoju (meble, dywan, sofa lub wersalka, stolik, dwa fotele, szafa ubraniowa, regał). Mamy już okna, wannę, urządzenia sanitaryjne, pełną hydraulikę, oświetlenie, postawione na nowo ściany.

Amelka jest karmiona PEG-iem, musi otrzymywać mleko nutri kaloryczne, nutri drinki (szybko traci na wadze).

Do codziennej pielęgnacji Amelki potrzebne są:

  • ręczniki papierowe do wycierania śliny (rolka na ok. 3-4 dni)                      
  • chusteczki mokre (opakowanie na ok. tydzień),
  • kompresy z gazy do zmiany opatrunku przy rurce tracheostomijnej 10/10 oraz przy PEG-u 5/5,
  • rękawiczki gumowe,
  • strzykawki do podawania jedzenia 100 ml,
  • strzykawki do podawania leków 20 ml,
  • proszek do prania,
  • płyn do płukania,

Potrzeba na co dzień:

  • pieluchy jednorazowe do 25 kg
  • gotowe posiłki do zmiksowania np. obiadki dla dzieci (słoiczki z owocami, dania obiadowe, zupy),

Znamy potrzeby Amelki, niestety są ogromne. Aby wyjść na spacer czy do lekarza, musi mieć przenośne urządzenia podtrzymujące jej życiowe funkcje. Brakuje jej jeszcze pulsoksymetru ok. 500 zł, wózka i fotelika rehabilitacyjnego ok. 15 000 zł, pionizatora ok. 7 500 zł.

Dzięki ludziom dobrej woli udało się dla Amelki pozyskać ssak przenośny oraz najdroższy sprzęt jakim jest koncentrator tlenu.

Zwracamy się z gorącym apelem do wszystkich osób z prośbą o pomoc w wykończeniu remontu oraz zakupieniu pozostałego sprzętu medycznego. Nie skazujmy Amelki na zamknięcie, widzi swoją mamę, niech zobaczy też świat!

W sprawie pomocy dla Amelki, prosimy o kontakt z Beatą Łopatniuk z Fundacji Hospicyjnej, tel.58 343 80 87, 662 692 843, e-mail: b.lopatniuk@hospicja.pl

nr konta: 39 1540 1098 2001 5562 4727 0013 z dopiskiem AMELKA

Poniżej prezentujemy zdjęcia z remontu mieszkania.

Komentarze
Reklama