Przypominamy! W Rumi będą wybory jednomandatowe. Sprawdź na czym polegają

Środa, 22 Październik 2014
Powiat Wejherowski

Jednomandatowe wybory w Rumi to całkowicie inna sytuacja niż w wyborach samorządowych sprzed lat. Rumia została podzielona na 21 okręgów. W każdym okręgu startuje tylu kandydatów ilu zostało zgłoszonych przez komitety wyborcze.

W Rumi, w wyborach do Rady Miejskiej startuje 8 komitetów, z tym, że nie wszystkie zgłosiły komplet kandydatów. To znaczy, że w różnych okręgach została zgłoszona różna ilość kandydatów od 4-7.

Ta różna ilość kandydatów powoduje, że kandydaci określonego komitetu nie zawsze będą na tym samym, kolejnym miejscu na liście. Praktycznie więc oznacza to, że np. kandydat Gospodarności w okręgu nr 9 będzie umieszczony na liście jako 4 z kolei a w okręgu nr 8 kandydat Gospodarności może być na liście 5, 6 lub 7 z kolei.

Dodatkowo komplikuje sprawę numer listy, który jest losowany najpierw centralnie dla partii ogólnopolskich a potem w komisjach wojewódzkich, potem w powiatowych i wreszcie w miejskich i gminnych. Na razie wiemy, ze PiS wylosował nr listy 3 a PO nr 4. Ugrupowania lokalne będą więc miały numeru gdzieś tam z 2 lub 3 dziesiątki. Tak więc numer listy 4 wcale nie oznacza, że kandydat jest czwarty na kartce do głosowania.

Karta do głosowanie może wyglądać np. tak:

  • Nr 3 Imie Nazwisko – PiS
  • Nr 4 Imie Nazwisko - PO
  • Nr 33 Imie Nazwisko – KKW –E. Rogala Kończak Gospodarnosc.pl
  • Nr 34 Imie Nazwisko - KWW Samorządność Rumia

Mandat radnego w każdym okręgu zdobywa tylko 1 kandydat, ten który uzyskał największą liczbę głosów. Tutaj szyldy partyjne mają drugorzędne znaczenie, nie ma żadnych „premii” dla silnych ugrupowań. Nie ma też sensu wystawianie po kilku kandydatów w tym samym okręgu wyborczym –bo to, na skutek podziału głosów, zmniejsza szanse każdego z nich. Nie ma także sensu wystawianie kandydata na burmistrza jako kandydata na radnego, bo jego głosy nie liczą się w żaden sposób dla jego komitetu.

W przypadku gdy kandydat na burmistrza równocześnie kandyduje na radnego i wygra wybory w obu przypadkach, natychmiast po wyborach trzeba zrobić dodatkowe wybory uzupełniające.

Tu nasuwa się pytanie. Dlaczego więc w Rumi Michał Pasieczny i Bogdan Formela startują równocześnie w wyborach na burmistrza i radnego? Podobnie zresztą sytuacja przedstawia się w Wejherowie, gdzie Jacek Gafka ubiega się o fotel prezydenta i funkcję radnego.

Czy jest to brak wiary w zwycięstwo w wyborach na burmistrza czy prezydenta? A może próba zapewnienia sobie, na wszelki wypadek funkcji radnego? Szczerze ciężko uwierzyć w to, iż cała trójka kandydatów nie zna przepisów ordynacji wyborczej.

Komentarze
Reklama