Pszczoły wymierają, przyjdzie głód

Poniedziałek, 7 Maj 2012
Powiat Wejherowski

 Eksperci biją na alarm. Epidemia wymierania pszczół ma zasięg światowy i dotknęła również Polskę. Owady te zapylają dziś większość roślin uprawnych, więc perspektywa ich wyginięcia jest równoważna z nadejściem klęski głodu.

Zobacz również:  Wejherowska Noc Muzeów 2012

Pszczoły powoli wyruszają z uli po nektar kwiatowy lub spadź. Problem w tym, że tych niezwykle pożytecznych owadów jest coraz mniej. Od kilku lat narasta epidemia wymierania pszczół nazwana CCD. Pszczoły wymierają - to fakt bezsporny. Zaczęło się to nagle. Konsekwencją tego zjawiska będzie nie tylko brak miodu w kuchni. Grozi nam globalna klęska ekologiczna i to nie w odległej przyszłości, ale już za kilka lat.

Już Albert Einstein powiedzieć, że gdyby na Ziemi wyginęły pszczoły, to ludzkości zostałyby tylko 4 lata życia. Eksperci biją więc na alarm. Sprawą zajęli się też politycy. 19 października 2011 roku Parlament Europejski ogłosił raport, wzywający władze Unii i rządy wszystkich państw do zintensyfikowania prac badawczych i nakładów w celu ochrony pszczół miodnych.

Obecnie w Europie ponad 80 proc. gatunków roślin i ponad 75 proc. produkcji żywności zależne jest od zapylania przez pszczoły. Do tego ponad pół miliona obywateli krajów Unii utrzymuje się z pozyskiwania miodu i innych substancji, wytwarzanych przez te owady. Obecny kryzys gospodarczy w porównaniu z tym, co grozi nam w przypadku wymarcia pszczół, można uznać jedynie za drobne zaburzenie ekonomii świata.

Zobacz również: 26 kolejka za nami

Pierwsze doniesienia o zaobserwowaniu zjawiska wymierania pszczół, nazwanego CCD (Colony Collapse Disorder) przekazano z USA jesienią 2007 roku. Obecnie zjawisko objęło już ponad połowę obszaru USA. Na Zachodnim Wybrzeżu wyginęło 60 proc. pszczelich rojów, na Wschodnim - aż 70 proc. Nagłe wymieranie tych owadów zaczęto też odnotowywać we Francji, Grecji, Hiszpanii, Niemczech, Portugalii, Szwajcarii, we Włoszech i w Wielkiej Brytanii. W Polsce również doszło do gwałtownego spadku pszczelej populacji. Według szacunków z 2010 roku, rojów pszczół powinno być na terenie naszego kraju ok. 2 mln, a jest zaledwie niecałe 900 tys.

Zjawisko CCD polega na tym, że pszczoły wylatują z uli, by zebrać nektar i pyłek, ale nie wracają. Pszczoła odłączona od roju ginie w ciągu kilku godzin, a gdy większość robotnic nie wraca do ula, umierają też królowa i jej świta. Co wywołuje CCD? Brak jednego wyjaśnienia tego zjawiska. Zwykle mówi się o negatywnych skutkach stosowania chemicznych środków do ochrony roślin uprawnych, które mogą być dla pszczół toksyczne. Problem w tym, że pestycydy stosuje się od dziesięcioleci, a występowanie CCD notuje się dopiero od 4-5 lat.

Zobacz również: Wejherowo biega - 19 maja, park miejski

Najbardziej podejrzany o masowe uśmiercanie pszczół jest jednak rozwój telefonii komórkowej. Badania ekspertów (w tym zespołu kierowanego przez dr Johana Kuhna z niemieckiego uniwersytetu w Landau) dowodzą, że promieniowanie z telefonów komórkowych wpływa bezpośrednio na pszczoły. Owady nie potrafią wrócić do ula, jeśli w pobliżu umieści się telefony komórkowe. Promieniowanie emitowane przez telefony i inne gadżety, wykorzystujące zaawansowaną technologię, może być przyczyną zjawiska wymierania pszczół.

W opinii dr Kuhna, promieniowanie telefonów komórkowych zakłóca system nawigacyjny pszczół, dlatego nie mogą one trafić z powrotem do ula. Zresztą nie tylko telefony tworzą tzw. smog elektroniczny. Tak oddziałują również GPS, bezprzewodowy internet oraz telewizja satelitarna.

 

 

WARTO WIEDZIEĆ:

• Pszczoły tworzą zorganizowane struktury społeczne i każdy rój stanowi odpowiednik jednego stworzenia, takiego jak pies, kot czy człowiek. Naukowcy od dawna próbują zrozumieć ten mechanizm. Przykładowo, laureat Nagrody Nobla Karl von Frisch (1886-1982), badając sposoby komunikowania się pszczół, ustalił, że te owady potrafią liczyć do 5, ruchami ciała sygnalizują lokalizację nektaru, pyłku i wody oraz przekazują inne ważne informacje. W 2010 r. dr Laurance R. Doyle (na zdjęciu) z SETI Institute w Mountain View w Kalifornii rozpoczął program badania komunikacji wśród pszczół, stosując matematyczną analizę struktur i relacji informacji. Wszystkie te badania wykazują, że pszczoły podejmują złożone decyzje w sposób grupowy i można w ich przypadku mówić o inteligencji oraz inteligentnym działaniu. Pszczela inteligencja jest jednak inteligencją roju, bardzo odmienną od ludzkiej inteligencji, ponieważ stanowi "produkt ula".

 

• Człowiek wykorzystuje miód, bo jest on nie tylko smaczny i odżywczy, ale też nie psuje się. Przykładowo, w staroegipskich grobowcach odkryto naczynia z miodem, powstałym 3-4 tys. lat temu, a nadal nadającym się do spożycia. Ludzie początkowo podbierali miód dzikim pszczołom. Z czasem zaczęli przygotowywać leśne barcie, umożliwiające bezpieczne podbieranie miodu, zachęcając dzikie roje, by się w nich osiedlały. Kiedy rozpoczęto regularną hodowlę pszczół, nie wiadomo. Archeologiczne dowody wskazują na to, że pszczoły hodowano w starożytnym Egipcie już 5-6 tys. lat temu. Pasieki zakładali też już przed 3 tys. lat Majowie w Ameryce Środkowej. Historia dziś hodowanych pszczół miodnych liczy zaledwie 150 lat. Wtedy dopiero działalność pszczół potraktowano kompleksowo, wprowadzając gatunek Apis Mellifera, by nie tylko dawał miód, lecz jednocześnie zapylał rośliny jadalne, bawełnę, lucernę oraz koniczynę.

 

• Pszczoła, jedyny owad, który produkuje pokarm dla człowieka, ma 170 receptorów węchowych. Receptory te pozwalają pszczołom rozróżnić setki odmian kwiatów na podstawie zapachu i wybrać te właściwe do zebrania z nich nektaru. Pszczoły robotnice, żyjące przeciętnie ok. 6 tygodni, znoszą nektar kwiatowy do ula, gdzie zostaje on przetworzony w organizmach robotnic. Następnie substancja ta jest gromadzona w plastrach z wosku, wytwarzanego także przez pszczoły, gdzie miód dojrzewa. Podczas jednego wylotu z ula pszczoła odwiedza 50 do 100 kwiatów. Owad ten porusza się z prędkością do 25 km na godzinę, a zasięg lotu wynosi do 8 km. Przeciętna pszczoła robotnica wytwarza w ciągu całego swojego życia 1/12 łyżeczki miodu. Z kolei aby wytworzyć 1 kg miodu, pszczoły muszą wykonać 200 tys. przelotów, przenosząc nektar z kwiatów do ula. Oznacza w sumie pokonanie dystansu aż 140 tys. km.

 

• Na skutek oddziaływania pszczelich enzymów i kwasu mrówkowego sacharoza z nektaru przekształcana jest w cukry proste - glukozę i fruktozę. Właśnie mieszanina tych związków to miód, który składa się w ok. 34 proc. z glukozy i ok. 39 proc. z fruktozy. Pozostałe składniki to kwasy organiczne, takie jak cytrynowy, glukonowy i jabłkowy, naturalne barwniki (np. karoten), witaminy, enzymy z pszczelich gruczołów oraz substancje aromatyczne, których naliczono ponad 50. Wartość kaloryczna miodu to ok. 325 kilokalorii w 100 g substancji. Miód działa wzmacniająco na organizm człowieka, bo składa się w większości z cukrów prostych, które w układzie pokarmowym są wchłaniane bezpośrednio do krwi, gdzie zostają przetworzone na energię. Z tego powodu zalecany jest rekonwalescentom, sportowcom i osobom pracującym fizycznie. Miód ma też właściwości detoksykujące, np. obniża toksyczne działanie alkoholu i nikotyny.

Komentarze
Reklama
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020