Rozpoczęły się wyprzedaże. Uwaga na złodziei!

Poniedziałek, 27 Grudzień 2010

Wielkie wyprzedaże w sklepach i centach handlowych rozpoczynają się tuż po świętach. Niestety w pogoni za okazją często możemy stracić portfel dokumenty, a nawet samochód. Dla złodziei to czas wytężonego działania.

Po świętach sklepy rozpoczynają akcję wielkich wyprzedaży. Panuje tłok, ścisk, jest pełno ludzi. My dźwigamy kolejne torby z zakupami, kolejny raz płacimy, kolejny raz wyciągamy portfel, kluczyki od samochodu itd. Biegniemy do kolejnego sklepu w poszukiwaniu okazji. Do momentu, kiedy zadajemy sobie pytanie: „Gdzie jest mój portfel? Przecież przed chwilą trzymałem go w ręku, wkładałem do kieszeni!?".

Okres wyprzedaży to dla złodziei najlepszy czas do działania. Wykorzystują tłok bądź sami go umiejętnie tworzą. Sprzyja im nasz pośpiech i rozkojarzenie. Wybierają swoją ofiarę i obserwują ją przez pewien czas. Patrzą, gdzie chowa pieniądze. Podchodzą blisko, dotykając sprawdzają, czy osoba będzie reagować podczas kradzieży. Jeśli mamy na sobie grubą kurtkę, kożuch czy płaszcz, to ich zadanie jest ułatwione.

Złodzieje wykorzystują także sytuacje, gdy w przerwie w zakupach siadamy na chwilę w restauracji, czy kawiarni, żeby odpocząć. Kurtka z dokumentami lub torebka zawieszona na oparciu krzesła to łatwy łup dla złodzieja. Mogą oni przysiąść się do sąsiedniego stolika i w czasie, gdy my jesteśmy zajęci rozmową plądrują nam kieszenie lub zawartość torebki.

Kieszonkowcy zazwyczaj działają w grupie. Metody ich „pracy" zwykle różnią się w zależności od doświadczenia i okoliczności. Zespoły złożone z kobiet działają przeważnie w sklepach, grupy męskie „łowią" w pojazdach komunikacji miejskiej. Jak wynika z policyjnych analiz, najbardziej wprawieni w złodziejskim rzemiośle przestępcy, przy wyciąganiu przedmiotów z kieszeni okradanych posługują się m.in. żyletkami, drucikami i spinkami od włosów. Mniej doświadczeni kieszonkowcy działają gołą ręką, stosując wyuczone chwyty.

Według operacyjnego rozpoznania policji członkowie grup złodziejskich działają zgodnie z podziałem ról:• robotnik - dokonuje kradzieży (zazwyczaj ma najwyższe kwalifikacje z grupy);• tycer - obserwując typuje przyszłą ofiarę, powoduje sztuczny tłok, zasłania robotnika i jego rękę;• świeca - prowadzi obserwację, rozpoznaje przebywających w rejonie kradzieży policjantów• konik - przyjmuje od robotnika skradzione przedmioty i odchodzi w bezpieczne miejsce.

Jak sobie z tym radzić?• Poważną przeszkodą dla złodzieja będzie schowanie pieniędzy do wewnętrznej kieszeni. Jeżeli włożyliśmy portfel, telefon komórkowy do reklamówki, torebki, plecaka, to pamiętajmy, by je zamykać i nosić przed sobą.• Unikajmy tłoku. Jeśli czujemy, że ktoś nas potrącił, szturchnął może to oznaczać, że złodziej sprawdza jak reagujemy.• Nośmy przy sobie tylko niezbędną gotówkę i nie demonstrujmy zawartości portfela.• Mężczyźni powinni unikać noszenia portfela w tylnej kieszeni spodni lub w zewnętrznych kieszeniach marynarek.• Kobiety powinny unikać noszenia pieniędzy z bocznych kieszeniach torebek.• Gdy siadamy, żeby coś zjeść w restauracji wyjmijmy dokumenty i pieniądze z kurtki zanim powiesimy ją na oparciu. Panie powinny również unikać wieszania torebek na

Uważajmy przy bankomatach. Tutaj także możemy paść ofiarą złodziei i oszustów. Oszuści montują nakładki ze skanerami na czytniki kart magnetycznych, nakładki na klawiatury lub minikamery do przechwycenia numerów PIN. I choć trudno stwierdzić, czy na bankomacie jest założona nakładka, to warto zachować ostrożność, a swoimi podejrzeniami podzielić się z Policją.

Łupem złodziei kieszonkowych coraz częściej padają nie tylko drobne przedmioty, ale też samochody. Większość osób myśli, że ten problem ich nie dotknie, bo ich auto ma doskonały alarm. Niestety jest inaczej. Jedziemy na zakupy, zostawiamy auto na parkingu, włączamy alarm, chowamy kluczyki - najczęściej do zewnętrznej kieszeni kurtki czy marynarki. Następnie robimy zakupy, wracamy, a naszego samochodu nie ma. Sięgamy do kieszeni po kluczyki i okazuje się, że ich też nie ma. W ten sposób działają grupy złodziei kieszonkowych. Kradzież każdego auta jest poprzedzona właśnie kradzieżą kieszonkową. Nawet najlepszy alarm nie zadziała, jeżeli został dezaktywowany oryginalnym pilotem. Nie zadziała także immobiliser, gdyż kluczyk był także oryginalny.

Zachęcamy do obejrzenia filmu pt. „Jak to robią kieszonkowcy" zrealizowanego przez Komendę Stołeczną Policji:

Komentarze
Reklama