Sprzeciwiają się barbarzyństwu

Poniedziałek, 4 Luty 2013
Wejherowo

Na zdjeciu: Starosta Józef Reszke (pierwszy z prawej) osobiście doglądał znakowania drzew.

DZIENNIKARSTWO OBYWATELSKIE

Mieszkańcy Wejherowa protestują przeciwko planowanej wycince starych i pięknych lip przy ulicy 12 Marca przez starostę Józefa Reszkę. Pod topór miałoby pójść aż 60 wartościowych drzew.

Władze Wejherowa sprzeciwią się temu barbarzyńskiemu planowi.  Na wniosek radnych na wtorek, 5 lutego zwołano nadzwyczajną sesję Rady Miasta w tej sprawie, aby nie dopuścić do zniszczenia niepowtarzalnego charakteru tej alei.

Przy ulicy 12 Marca oklejono już taśmami odblaskowymi, a także ponumerowano 60 drzew. Zabieg ten ma związek z planowaną przez Starostwo Powiatowe w Wejherowie rozbudową drogi powiatowej na odcinku za przejazdem kolejowym poprzez skrzyżowanie ulicy 12 Marca z ulicami Myśliwską do skrzyżowania z ulicą Torową - na długości 333 metrów.

Kto kłamie?

Podczas wizyty reporterów TV Gdańsk starosta Józef Reszke starał się tłumaczyć, że to tylko inwentaryzacja, która ma posłużyć policzeniu wszystkich drzew. Tymczasem Henryk Jarosz, przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Rady Miasta Wejherowa twierdzi, że w dokumentach mówi się o wycince 60 drzew. Na planie (prezentujemy go obok tekstu)  rozbudowy ulicy 12 Marca rzeczywiście projektanci na zlecenie starostwa oznaczyli 60 lip "krzyżykami" z dopiskiem "drzewa proj. do wycinki". Kto więc ma rację, a kto kłamie? Czy może starosta za publiczne pieniądze zlecił ... liczenie drzew przy drodze?!

1359974267-mapka-drzewa-ca-o-.jpg

Najazd dziennikarzy spowodował zmianę retoryki wypowiedzi starosty Józefa Reszke.

- Owszem, opaski pojawiły się, ale z innego powodu Wydałem polecenie, żeby zinwentaryzować wszystkie drzewa, opisać ich stan, i później w razie pojawienia się zarzutów mówić o konkretach. To jest wymysł radnych i prezydenta Wejherowa, którzy nie zapoznali się do końca z dokumentacją - twierdził Józef Reszke.

1359974267-mapka-drzewa-objasnienia.jpgPrzed kamerami zaczął mówić o 5-8 drzewach do wycięcia. Co innego jednak widać, na oficjalnych dokumentach, które powstały - podkreślmy - na zlecenie i za zgodą starosty. Podkreślam: na mapce zaznaczono 60 drzew z adnotacją "drzewa proj. do wycinki". Kto ma teraz uwierzyć w wyjaśnienia starosty Reszke i czemu próbuje się oszukiwać mieszkańców?

Remont jest potrzebny, ale nie takim kosztem.

Mieszkańcy Wejherowa uważają, że istnieją metody, by przy inwestycjach nie niszczyć zieleni. A przynajmniej całego pięknego drzewostanu. To już kolejny dowód na to, komu tak naprawdę leży na sercu dobro miasta, a komu jego estetyka, architektura, zabytkowość są obojętne.

- Nie twierdzę, że remont ulicy 12 Marca jest niepotrzebny. Wręcz przeciwnie. Chodzi o to, że nie wierzę, żeby nie dało się tego zrobić unikając niszczenia drzew. Ile lat one tu są? Przecież szkoda. A takie rozwiązanie jest pójściem po najmniejszej linii oporu. Nie chodzi o to, żebyśmy się kłócili, kto woli szerszą ulicę, a kto drzewa. Tylko żeby znalazło się jakieś rozwiązanie optymalne. Drzewa dają nam tlen. - mówi pan Józef, mieszkający od kilkudziesięciu lat przy ulicy 12 Marca.

Gorąca atmosfera zapanowała, gdy do Wejherowa przyjechali reporterzy TV Gdańsk, aby nakręcić reportaż.

- Pan starosta być może nie ma pomysłów na realizację swoich celów i być może niszczenie do łysego - że tak powiem - tej drogi jest jego celem. - oburzał się Jarosław Kierznikowicz.

Miejski konserwator zabytków, przeciwny wycince, poprosił już o opinię Narodowy Instytut Dziedzictwa i powiadomił o tych planach wojewodę. Opinia Instytutu jest jednoznacznie negatywna. Ulica 12 Marca to piękna aleja lipowa współtworząca zabytkowy, chroniony prawem, układ urbanistyczno-krajobrazowy miasta. Wycięcie 60 drzew - w opinii konserwatora zabytków - spowoduje bezpowrotną utratę walorów kulturowych, krajobrazowych i przyrodniczych tego miejsca. Lipy mogą żyć po kilkaset lat, podczas gdy rosnące przy ulicy 12 Marca są znacznie młodsze.

- Uważam, że ta aleja jest zbyt cenna, żeby ją wycinać. - stwierdza kategorycznie Anita Jaśkiewicz-Sojak, miejski konserwator zabytków.

Będą bronić interesów mieszkańców.

Członkowie Rady Miasta postanowili zrobić wszystko co w ich mocy, aby stare lipy uratować.

- Skala oznakowanej wycinki, jaką tutaj widzę, mnie zaszokowała. - mówił radny Zygmunt Hazuka.

- Uważamy, że względem tej ulicy i tych mieszkańców jest to po prostu barbarzyństwo. - dodała z kolei Teresa Patsidis. - Ta wycinka nie leży w interesie mieszkańców.

- Do komisji, którą kieruję wpłynęło przed 3 tygodniami pismo, że Starostwo Powiatowe przygotowuje się do wycięcia drzew wzdłuż ulicy 12 Marca. W tym piśmie pisze się o 60 drzewach i tyle zostało oznakowanych. - wyjaśnia Henryk Jarosz, przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Rady Miasta Wejherowo.

Niestety, piękno i charakter tej ulicy nadal są zagrożone. Dlatego na wtorek, 5 lutego radni zwołali nadzwyczajną sesję Rady Miasta Wejherowo. Planowana przez władze Starostwa Powiatowego wycinka lip doprowadzi do dewastacji historycznego założenia, w których zieleń była i jest nieodłącznym elementem stanowiącym o wyjątkowej, nie tylko w skali regionu, wartości. Biorąc pod uwagę uwarunkowania historyczne, okolice ulicy 12 Marca powinny być chronione nie tylko ze względu na lokalne znaczenie, ale także na przynależność do dziedzictwa kulturowego.

Komentarze
Reklama
Gdynia
Nowy odcinek buspasa na Hutniczej

Nowy odcinek buspasa na Hutniczej

Piątek, 18 Wrzesień 2020
Finał AMP w siatkówce plażowej 2020

Finał AMP w siatkówce plażowej 2020

Środa, 16 Wrzesień 2020
Trwa remont ulicy Unruga w Gdyni

Trwa remont ulicy Unruga w Gdyni

Czwartek, 3 Wrzesień 2020
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020