Stanowcze NIE dla fetoru wójta Skwarły

Piątek, 11 Maj 2012
Powiat Wejherowski

Wójt  gminy Wejherowo szykuje mieszkańcom miasta Wejherowa "prezentem" w postaci fetoru wydobywającego się ze zlewni nieczystości. Trafiać tam mają ścieki z przydomowych szamb. Przeciwko takim planom stanowczo zaprotestował prezydent Krzysztof Hildebrandt, którego na ostatniej sesji poparli wszyscy radni.

Zobacz również: Wejherowo biega - 19 maja, park miejski

Władze Wejherowa o inicjatywie wójta Henryka Skwarły dowiedziały się zupełnie przypadkowo, chociaż zlewnia nieczystości ma powstać na terenie miasta. Śmierdząca sprawa ujrzała światło dzienne po ujawnieniu kopii protestu mieszkańców Bolszewa. Zarzucają oni swojemu wójtowi działanie na ich szkodę.

- Nikt o tej sprawie nie wiedział, nie było żadnej informacji, panowała zupełna cisza. Kiedy dotarliśmy do właściciela prywatnej działki okazało się, że rzeczywiście prowadzono z nim rozmowy na temat dysponowania jego gruntem przez Gminę Wejherowo w celu zaprojektowania punktu odbioru ścieków z przydomowych szamb - mówi Piotr Bochiński, zastępca prezydenta miasta Wejherowo.

Działka ta położona jest na terenie Wejherowa, w pobliżu stacji benzynowej PKN Orlen, przy drodze krajowej nr 6. Oddalona jest zaledwie kilkaset metrów od wejherowskiego osiedla Sucharskiego oraz od wsi Bolszewo. Aktualnie inicjatywa wójta Skwarły znajduje się na etapie projektowania. Wydzierżawił on już prywatny teren w mieście przy ulicy Podmiejskiej. Tym niemniej miejscy radni podjęli uchwałę, w której protestują przeciwko zamiarom budowy przez Gminę Wejherowo punktu zlewnego nieczystości płynnych na terenie miasta. W uzasadnieniu napisali między innymi, iż powstanie takiego punktu spowoduje znaczący spadek komfortu życia okolicznych mieszkańców i atrakcyjności terenu dla prowadzenia działalności gospodarczej. Przedsięwzięcie doprowadzi do pojawienia się uciążliwości związanych z nadmiernym ruchem pojazdów z beczkami asenizacyjnymi oraz przykrych zapachów będących konsekwencją funkcjonowania zlewni nieczystości płynnych. Przeważające wiatry zachodnie zwiększają zdecydowanie zasięg tych uciążliwości.

- Taki punkt funkcjonował już za kadencji poprzedniego wójta Jerzego Kepki, lecz został przeniesiony w inne miejsce wskutek licznych protestów mieszkańców i firm. Efekty uboczne istnienia zlewni były nie do zniesienia - dodaje wiceprezydent Piotr Bochiński.

Nowe władze Gminy Wejherowo postanowiły jednak odświeżyć śmierdzący problem po raz kolejny. Rada Miasta Wejherowo upoważniła zatem prezydenta Krzysztofa Hildebrandta do podjęcia wszelkich działań przewidzianych prawem w celu uniemożliwienia powstania punktu zlewnego w tymże miejscu. Jeszcze na tej samej sesji podjęto uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Wejherowa w obszarze pomiędzy ulicą I Brygady Pancernej Wojska Polskiego a ulicami Podmiejską i Budowlanych. Teren uznano za Strefę Specjalną Ekologicznie Ważną.

Zobacz również: Gryf w półfinale Pucharu Polski

Czy jednak na tej podstawie miasto zdoła ostudzić zapędy wójta Henryka Skwarły, który już wcześniej podjął stosowne kroki? Prawo nie może działać wstecz i nie da się ukryć, że wójt Wejherowa w zaciszu gabinetów szybciej podjął pewne decyzje. Uchwalenie planu zagospodarowania dla tej części miasta Wejherowo potrwa minimum 9 miesięcy. Władze Wejherowa liczą w tym zakresie na pomoc Starostwa Powiatowego, które ma duży wpływ na wydawanie decyzji w tych sprawach. Z dotychczasowej praktyki wynika, że trudno liczyć na poparcie władz powiatowych. Być może tym razem włodarze Starostwa wezmą w obronę licznie protestujących mieszkańców i firmy.

Dariusz Kreft, radny z rejonu osiedla Sikorskiego zapowiedział zbieranie podpisów pod protestem w sprawie budowy zlewni nieczystości płynnych.

- Nie jesteśmy w stanie stłamsić zamiarów i koncepcji wójta Henryka Skwarły, ale nie poddamy się. Ludzie protestują bardzo głośno i nie godzą się na takie usytuowanie punktu odbioru ścieków z szamb. Na pewno zbierzemy mnóstwo podpisów i będziemy oczekiwać, że wójt sąsiedniej gminy nie zadziała wbrew mieszkańcom - uważa Dariusz Kreft.

Komentarze
Reklama
Gdynia
Nowy odcinek buspasa na Hutniczej

Nowy odcinek buspasa na Hutniczej

Piątek, 18 Wrzesień 2020
Finał AMP w siatkówce plażowej 2020

Finał AMP w siatkówce plażowej 2020

Środa, 16 Wrzesień 2020
Trwa remont ulicy Unruga w Gdyni

Trwa remont ulicy Unruga w Gdyni

Czwartek, 3 Wrzesień 2020
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020