TV: Fiskus blokuje firmę... czyli afera z marchewkami w tle

Wtorek, 26 Luty 2013
Powiat Wejherowski

W niewielkiej miejscowości rolniczej funkcjonuje duży zakład produkujący i  przetwarzający warzywa. W sierpniu pracowało tutaj około 150 osób, teraz zostało tylko 90 osób, ale ich los jest wciąż niepewny. Dlaczego? Na to pytanie władze firmy AgroNorth z Choczewka próbują od kilku miesięcy uzyskać odpowiedź od naczelnik wejherowskiego Urzędu Skarbowego. Sprawa dotyczy zwrotu podatku VAT w wysokości prawie 20 mln złotych, które w ramach decyzji skarbówki wstrzymano firmie produkcyjnej z Choczewka. "To jest zwrot VAT-u, czyli po złożeniu deklaracji 2 sierpnia 2012r. okres w którym VAT miał zostać wypłacony wynosi 60 dni." - powiedział Krzysztof Dawidowski dyrektor zarządzający AgroNorth.

Urząd Skarbowy w Wejherowie poddał też w wątpliwość zakup przez firmę AgroNotrh 40 tysięcy skrzyniopalet. "Pani naczelnik twierdzi, że do tej transakcji nie doszło, mimo tego, że są przelewy, mimo tego, że dokonaliśmy transakcji, mimo tego, że prowadzone było postępowanie przez Centralne Biuro Śledcze, mimo tego, że naczelnik sama prowadziła i prowadzi postępowanie wyjaśniające. Wszystko potwierdza, że do transakcji doszło. My nie kłamiemy, te skrzyniopalety są na miejscu. Kupiliśmy je od firmy Interagra, więc można to sprawdzić." - powiedział Krzysztof Dawidkowski.

Skrzyniopalety znajdują się na terenie firmy zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz pomieszczeń. W wyniku wstrzymania zwrotu podatku VAT oraz zastrzeżeń do transakcji kupna skrzyniopalet firma traci płynność finansową."Mamy zablokowaną firmę, jesteśmy sparaliżowani i doprowadzeni do tego, że musimy wszcząć redukcje etatów." -wyjaśnił Krzysztof Dawidowski

Od kilku miesięcy dyrekcja próbuje uzyskać więcej informacji. Nadaremnie...Zdesperowani pracownicy oraz dyrekcja firmy AgroNorth postanowili wziąć sprawy we własne ręce i zorganizowali pikietę przed budynkiem Urzędu Skarbowego w Wejherowie. Po godzinnej próbie nawiązania rozmowy z naczelnik wejherowskiej skarbówki, strajkujący postanowili wysypać przed wejściem do budynku ponad 20 ton marchwi.

Naczelnik Urzędu Skarbowego w Wejherowie nie wystąpiła też przed kamerami, za to wysłała z krótkim oświadczeniem jedną z pracownic. "Z uwagi na tajemnicę skarbową nie możemy udzielać żadnych informacji w  indywidualnych sprawach o jakichkolwiek podmiotach gospodarczych. " - powiedziała Anna Jankowska kierownik obsługi bezpośredniej US Wejherowo.

Zanim marchewki zostały usunięte przez jedno z kół łowieckich, większość została już pozbierana przez mieszkańców Wejherowa. Do sprawy związanej z  wejherowską "skarbówką" oraz firmą AgroNorth będziemy jeszcze wracać.

{youtube:IRRe0Mj-syU;600;400;}


Komentarze
Reklama
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020