Tytani wygrali z Samborem! Dwie odmienne połowy

Niedziela, 9 Październik 2016
Wejherowo

Szczypiorniści Tytanów Wejherowo wygrali na własnym terenie z Samborem Tczew 27:24 (8:9) i odnotowali drugie zwycięstwo w sezonie. Mecz miał dwie zgoła odmienne połowy. W pierwszej części obydwa zespoły nie miały pomysłu na grę.

Nasi zawodnicy, ale również i goście pudłowali rzut za rzutem. Lepiej w tej konfrontacji wypadli gracze Sambora, którzy przez całą pierwszą połowę prowadzili różnicą dwóch, trzech bramek. Wynik do przerwy ( 8:9 ) miał dać do myślenia żółto – czerwonym. Na drugą połowę,Tytani wyszli mocno skoncentrowani i to dało efekty. Pierwsze minuty, to fenomenalna gra naszego kapitana Rafała Wickiego, który zdobył kolejne cztery gole. W bramce natomiast szalał Szymon Chołcha który bronił rzut za rzutem. Dzięki temu Tytani strzelili rywalom osiem bramek, tracąc zaledwie jedną ( 16:10 ). Dalsza część meczu odbywała się w spokojniejszej atmosferze i wyrównanej grze. Goście jakby zmęczeni, nie potrafili przeciwstawić się sile Wejherowian. I chociaż w 49 minucie zniwelowali przewagę do dwóch oczek (19:17) to jednak ostatnie słowo należało do żółto – czerwonych.

Bramki dla Tytanów zdobywali : Wicon, Przymanowski (6) , R.Wicki (5), P.Jankowski (3), Grubba, Łosiński, Bonna (2), M. Jankowski (1)

Wejherowianie z czterema punktami zajmują obecnie siódmą lokatę w lidze.

Trener gości Mariusz Graczyk:

"Cóż mogę powiedzieć. Dziesięć minut drugiej połowy, ustawiło cały mecz. Myśmy nie mieli już siły aby gonić rywali i tak to się zakończyło. Gratuluję Tytanom zwycięstwa, a my swojej szansy na wygraną będziemy szukać w kolejnym spotkaniu."

Trener gospodarzy Tomasz Bartoś :

"Chciałbym pochwalić swoich graczy za drugą połowę, w której zagrali bardzo dobrze. Pierwsza część nie wyszła nam najlepiej, zdobyliśmy zaledwie 8 bramek, jednak później było już dużo lepiej. Cieszę się z wygranego spotkania."

Michał Przymanowski ( Tytani Wejherowo )

"Nie wiem co się z nami stało w pierwszej połowię, nie umieliśmy się odnaleść. Nie czuliśmy strachu przed przeciwnikiem, bo zawsze wychodzimy do walki, ale coś się w nas zablokowało. W drugiej połowie, po ostrej reprymendzie w szatni, było już zdecydowanie lepiej. Graliśmy z większą swobodą i motywacją. Cieszę się z wyniku i wygranej."

Autor: Dariusz Jankowski

Komentarze
Reklama
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020