W Wejherowie działa kłusownik

Niedziela, 19 Wrzesień 2010

Ktoś mało odpowiedzialny, a raczej kłusownik przymocował do metalowego słupa  żelazny potrzask  z przynętą  na koty lub inne zwierzęta futerkowe przy jednej z posesji na ulicy  Rybackiej w Wejherowie. Uwiezionego w nim kota zauważył  właściciel posesji. Urządzenie to zamontowanie było do jego ogrodzenia. Nie wiadomo kto go tam umieścił. Na miejscu strażnicy kota  uwolnili. Metalowe szczeki zatrzasnęły mu łapę. 

Kot zapewne cierpiał, ale po uwolnieniu z szczęk uciekł.  Potrzask  to  urządzenie wykorzystywane przez kłusowników do łapania żywych zwierząt.  Składa się ono głównie z zębatych szczęk, które zatrzaskują się z ogromną siłą po zwolnieniu odpowiedniego spustu. Potrzask przymocowany jest przy pomocy liny lub łańcucha do drzewa lub innego punktu stałego. Jest to jedno z najstarszych i najbardziej niebezpiecznych narzędzi kłusowniczych.

Uwolnienie się zwierzyny z potrzasku jest bardzo sporadyczne, jeśli nawet to zwierzę jest bardzo okaleczone. Na szczęście kotek, który w nie wpadł wielkich urazów ciała nie doznał.. Zazwyczaj zwierzę schwytane przy pomocy powyższych narzędzi skazane jest na powolną śmierć i cierpienie. Wszelkie narzędzia kłusownicze stanowią  też duże zagrożenie dla człowieka. Dlatego chodząc nie tylko  po lesie należy uważnie obserwować szczegóły terenowe i unikać przesmyków, po których poruszają się zwierzęta. Jeśli napotkamy takie urządzenie kłusownicze, powinniśmy je zdemontować, aby nie stanowiło już zagrożenia. Ponadto samo posiadanie takich narzędzi, nawet bez ich użycia stanowi przestępstwo zagrożone karą grzywny albo karą pozbawienia wolności do roku.             

Komentarze
Reklama