WKB Gryf Wejherowo działa już ponad półtora roku!

Niedziela, 12 Październik 2014
Wejherowo

Wejherowski Klub Bokserki „Gryf” działa już w Wejherowie ponad półtora roku. Udało nam się porozmawiać o klubie i jego przyszłości z pomysłodawcą, twórcą oraz prezesem klubu – Wojciechem Wasiakowskim.

Czy Wejherowo ma szanse zaistnieć w świecie bokserskim tak jak przed laty?

Wojciech Wasiakowski: Oczywiście, że tak. Jeżeli myślałbym inaczej klub byłby skazany na szybki koniec. Ja wierzę w umiejętności moich zawodników. Mamy świetnych trenerów w tym medalistę olimpijskiego Huberta Skrzypczaka. Warunki do trenowania też nie są najgorsze. Zresztą mamy już bardzo duże osiągnięcia. Dwa medale Mistrzostw Polski oraz medal Międzynarodowych Mistrzostw Śląska. Myślę, że na półtorej roku działalności to już sporo.

Ale macie też wiele innych medali i pucharów?

Wojciech Wasiakowski: Wymieniłem tylko te najważniejsze. Mamy dziesiątki medali i pucharów, wygrywamy wiele walk na turniejach różnej rangi. Od mniejszych lokalnych do międzynarodowych.

Jak klub został przyjęty przez mieszkańców Wejherowa?

Wojciech Wasiakowski: Wydaje mi się, że bardzo pozytywnie, wiele osób trenuje w naszym klubie. Na galach, które organizowaliśmy, trybuny były pełne. Kibiców z Wejherowa widać na turniejach organizowanych w innych miastach. Na portalach społecznościowych interesują się nami tysiące osób. Myślę, że tak inicjatywa w naszym mieście była bardzo potrzebna.

To w takim razie jakie plany na przyszłość?

Wojciech Wasiakowski: Stawiamy na rozwój dzieci i młodzieży. Uważam, że to w tych młodych ludziach jest największa nadzieja. Wiele klubów podbiera sobie dobrych zawodników by móc medialnie podnieść rangę klubu. My stawiamy na szkolenie lokalne, nie szukamy sukcesów na siłę. Najważniejsze są mocne fundamenty.
Wszystko się zgadza ale Wy też chcecie wygrywać?

Wojciech Wasiakowski: Kto nie chce? Wszyscy zawodnicy startujący chcą odnieść sukces i zwyciężyć. Na początku traktowaliśmy starty, tylko szkoleniowo. Teraz na każdy mecz bokserski jedziemy po zwycięstwo. Wcześniej mówiłem o długoterminowych planach rozwoju.

Plany na przyszłość są, czyli o klub możemy być spokojni?

Wojciech Wasiakowski: Zrobię wszystko by wejherowianie mogli trenować tę dyscyplinę sportu. Wiem również, że wiele poprzednich prób reaktywacji boksu w Wejherowie kończyło się fiaskiem. Dlatego tym większa moja determinacja. Miasto słynące z boksu zasługuje by odbudować tradycję. Mam nadziej, że praca, którą wykonuje przyniesie zamierzony efekt.

Komentarze
Reklama
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020