Wspólna praca

Sobota, 21 Wrzesień 2013
Wejherowo

Ciekawa dyskusja miała miejsce na ostatniej, nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Wejherowa przy okazji uchwały na temat zmian w sposobie odbierania śmieci od mieszkańców.

Okazało się, że wejście w życie nowego systemu "śmieciowego" w Wejherowie zostało przeprowadzone generalnie dobrze i bezkolizyjnie. System, pomimo różnych potknięć i niedociągnięć, w zasadzie funkcjonuje sprawnie i nie ma dużych uwag. Nie ma takich ogromnych problemów, jak ma to ciągle jeszcze miejsce w wielu miastach  w Polsce o czym można się przekonać śledząc media. Przyznał to na sesji nawet najzagorzalszy krytyk prezydenta Krzysztofa Hildebrandt, czyli radny Jacek Gafka z Platformy Obywatelskiej, rzecznik starosty wejherowskiego Józefa Reszke.

Przy czym radny Gafka dodał, że odbyło się to dzięki "naszej wspólnej pracy", czyli, że radni PO i on sam mają … w tym sukcesie udział.

Zapewne ta "wspólna praca" radnych PO i ich udział we wprowadzeniu nowego systemu polegała na tym, że donosili do prokuratury w sprawie ZUK-u i głosowali przeciwko uchwałom dotyczącym przyjęcia nowego systemu "śmieciowego". Niebywałą wprost hipokryzję słów Gafki ujawnił nawet jego kolega z Platformy, któremu w czasie dyskusji wymknęło się, że za "uchwałami głosowała większość", czyli radni Wolę Wejherowo i radny PiS. Teraz zapewne radni PO chcieli by się podpisać pod tymi działaniami, ale prawda jest taka, że przez ostatnie półtora  roku robili wszystko, aby system nie wszedł w życie i jak mogli "podkładali nogę" prezydentowi. Wiadomo, że byłaby to dla nich gratka, jakby ze śmieciami wyszła taka klapa jak w Warszawie. Wejherowska PO nie tylko nie poparła uchwał wprowadzających nowy system na sesji pod koniec grudnia 2012 r., ale próbowała blokować konieczne zmiany w Zakładzie Usług Komunalnych. Donosy do prokuratury radnych Platformy na czele z Gafką mogły skończyć się sparaliżowaniem nowej spółki ZUK, gdyż dotyczyły podstaw jej funkcjonowania  - majątku, powołania prezesa i rady nadzorczej. W konsekwencji mogło to uniemożliwić udział ZUK-u w przetargu na wywóz śmieci. Wiadomo, jaka prywatna firma by na tym skorzystała. Oczywiście donosy skończyły się niczym, bo przepisy w ZUK-u są przestrzegane.  

Na potwierdzenie swojej postawy radny Gafka, podczas tego samego wystąpienia na sesji oświadczył, że powiadomi po przyjęciu omawianej uchwały "resortowego ministra i Urząd Zamówień Publicznych". W ramach  "wspólnej pracy" czekamy jeszcze na donos do prokuratury, NIK, CBA, CBŚ, itd.

Każdy może protestować, być przeciw czy pisać zawiadomienia do różnych organów, ale niech będzie uczciwy w tym co robi, zachowa twarz i nie plecie potem bzdur o "wspólnej pracy" dla dobra mieszkańców.

Komentarze
Reklama