Odznaczenia dla żołnierzy-górników

Czwartek, 9 Wrzesień 2010

Z okazji dorocznego Święta Żołnierzy-Górników obchodzonego na początku września grupa mieszkańców Wejherowa została odznaczona Honorową Złotą Odznaką Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy Górników. Honorowe Złote Odznaki Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników otrzymali: Józef Cichosz, Bolesław Czupak, Edmund Fobke, Józef Fobka, Władysław Groenke, Józef Górski, Witold Hallmann, Lucjan Jaroszewicz, Grzegorz Klawikowski, Edmund Klawikowski, Kazimierz Kotłowski, Alfons Kwidziński, Jerzy Kierznikowicz, Józef Matuszewski i Brunon Richardt. Serdeczne życzenia wyróżnionym i wszystkim członkom związku złożyli uczestniczący w uroczystości: w imieniu prezydenta Wejherowa -sekretarz miasta Bogusław Suwara, wicewójt gm. Wejherowo Bożena Szczypior, zastępca komendanta Centrum Łączności w Wejherowie kmdr Jan Szynalik oraz ks. prałat Tadeusz Reszka.  Wcześniej, podczas uroczystego nabożeństwa w wejherowskiej kolegiacie, kapelan wojskowy ks. mjr Wojciech Szerszeń przypomniał o tragedii polskich żołnierzy, których ze względu na pochodzenie m.in. ukraińskie i kaszubskie, a także związki z elitami Polski przedwrześniowej, powoływano do karnych jednostek wojskowych o zaostrzonym rygorze, gdzie oprócz intensywnych zajęć wojskowych musieli ciężko pracować w kopalniach węgla i uranu.      Lucjan Bindek - przewodniczący Rady Kombatanckiej, a jednocześnie przewodniczący Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy Górników podczas zebrania członków związku powiedział, że w latach powojennych służbę w kopalniach odbyło ponad 200 tys. polskich obywateli, gdzie przez władzę komunistyczną byli traktowani bardzo nieludzko i eksploatowani do granic możliwości fizycznych, jak w karnych obozach pracy. W czasie tej karnej służby zginęło ponad tysiąc żołnierzy. Lucjan Bindek (na zdjęciu) - syn przedwojennego i powojennego oficera Marynarki Wojennej mówi, że tylko cudem uniknął śmierci w kopalni, gdy nagle zawalił się strop podczas pracy na urobku. Mimo, że był sportowcem i nie bał się wysiłku fizycznego musztra karna i ćwiczenia wojskowe prowadzone niezależnie od pracy w kopalni, dawały mu się mocno we znaki. Ale o tym, że w czasie służby wojskowej pracuje w kopalni nikt w rodzinie nie wiedział. Była to tajemnica służbowa. Powiedział o tym w domu dopiero po powrocie z wojska.

Komentarze
Reklama
Gdynia
Wszytko za jedną kartę!

Wszytko za jedną kartę!

Środa, 9 Grudzień 2020
Reda
Spotkanie z Policją w Redzie

Spotkanie z Policją w Redzie

Wtorek, 4 Sierpień 2020
Utrudnienia na Reja w Redzie

Utrudnienia na Reja w Redzie

Wtorek, 5 Maj 2020